Gdybym dzisiejszy ja przeniósł się zaledwie kilka lat w czasie i spotkał się z sobą z przeszłości, w oczach tego młodszego przypominał bym kogoś, kim nigdy nie chciałem się stać, zgniłym moralnym zerem. Ale mniejsza o mnie.niedawno przypadkiem akurat szukając ludzi do gry popisałem z jednym chłopakiem myślę że mogę go nazwać już moim koleżką, on w podobnym wieku do mnie , tam 2 lata w tył jest, wiecie, u mnie dorosłość weszła niedawno, u niego za chwilę wejdzie, wiec ostatni gwizdek, to taki wiek że jeszcze nie zepsuty do szpiku kości no ale też już ma rozum na tyle by trochę znać życia, i…












