Cześć,Miesiąc temu na zawsze zakończyłem przygodę z alkoholem. Mam dobrą pracę pełną wyzwań, o której wielu tylko marzy, super perspektywę na przyszłość. Terapeuci, psychiatrzy, a nawet duchowni tłumaczyli mi, że po dwóch tygodniach abstynencji zaczną mi wracać uczucia i będę inaczej myśleć. Moim problemem jest, że alkohol powodował u mnie zanik emocji i to głównie ciągnęło mnie do picia. Jak wróciły emocje, to pierwszy raz od lat strasznie się zauroczyłem. Oczywiście w pierwszej dziewczynie, z którą mam dużo kontaktu - w pracy. Jak można się domyślić, takie nieszczęśliwe zauroczenie w procesie trzeźwienia strasznie mnie dołuje. Całe lata byłem typem, który odpowiada filozofii #redpill , dlatego jestem w szoku, że tak się czuję. Jestem też na lekach antydepresyjnych, które na początku pomagały i miałem sporo motywacji, ale jak wróciły emocje to raczej działa w druga stronę. Proszę was o pomoc i opinię, czy to stan przejściowy i tylko iluzja chemii mojego mózgu, a rozchwianie emocjonalne minie? Jak sobie radzić? Słyszałem też, że alkohol obniża poziom testosteronu, może o to chodzi? Dziewczyna nie jest tego warta - po przejściach i do tego niezła wariatka o cechach narcystycznych (bardzo chłodna). Czy to jakaś zależność, że alkoholików ciągnie do tego typu osobowości? #alkoholizm #psychologia #depresja #redpill #przegryw

