Opublikowane

Jak radzić sobie z emocjami po zakończeniu picia alkoholu?

Cześć,Miesiąc temu na zawsze zakończyłem przygodę z alkoholem. Mam dobrą pracę pełną wyzwań, o której wielu tylko marzy, super perspektywę na przyszłość. Terapeuci, psychiatrzy, a nawet duchowni tłumaczyli mi, że po dwóch tygodniach abstynencji zaczną mi wracać uczucia i będę inaczej myśleć. Moim problemem jest, że alkohol powodował u mnie zanik emocji i to głównie ciągnęło mnie do picia. Jak wróciły emocje, to pierwszy raz od lat strasznie się zauroczyłem. Oczywiście w pierwszej dziewczynie, z którą mam dużo kontaktu - w pracy. Jak można się domyślić, takie nieszczęśliwe zauroczenie w procesie trzeźwienia strasznie mnie dołuje. Całe lata byłem typem, który odpowiada filozofii #redpill , dlatego jestem w szoku, że tak się czuję. Jestem też na lekach antydepresyjnych, które na początku pomagały i miałem sporo motywacji, ale jak wróciły emocje to raczej działa w druga stronę. Proszę was o pomoc i opinię, czy to stan przejściowy i tylko iluzja chemii mojego mózgu, a rozchwianie emocjonalne minie? Jak sobie radzić? Słyszałem też, że alkohol obniża poziom testosteronu, może o to chodzi? Dziewczyna nie jest tego warta - po przejściach i do tego niezła wariatka o cechach narcystycznych (bardzo chłodna). Czy to jakaś zależność, że alkoholików ciągnie do tego typu osobowości? #alkoholizm #psychologia #depresja #redpill #przegryw
15

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
mistrzowski-nomada-51 pisze:
Piłeś z jakiegoś powodu i teraz to cię uderzy jeszcze silniej, bo organizm po alkoholu stał się delikatniejszy, jeżeli to był jakiś problem to ten problem będzie cię teraz na 99% gnębił jeszcze bardziej jeżeli w trakcie picia nie został załatwiony, każde picie jest inne zależne od przypadku i człowieka.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
aktywny-badacz-4 pisze:
@mirko_anonim: To ja mam odwrotnie. Po alkoholu mi się ulewały emocje, tylko po alko potrafiłem być miły i romantyczny dla lasek z którymi byłem, przygotowywałem randki, oczywiście na których było alko, seks po alko to był kosmos.Teraz nie piję bo już przesadzałem. I co? Zostałem sam. Mam wszystkich i wszystko gdzieś. Niby miały na trzeźwo wracać siły, a ja czuje, że jest odwrotni, nic mi się nie chce. Alko było dla mnie takim motywatorem, ta myśl, że byle do weekendu i robiłem swoje.Nie chlałem jakoś mega dużo, regularnie parę lat, ale raczej tylko w weekendy. Samo rzucenie alko nie było trudne, dalej mam alkohol w barku, w lodówce, ten co miałem. Nie ciągnie nic, a nic. Nie piję już z półtora roku.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

yd42uw7x22qv59zjwv68hio0

Dodane: 18 stycznia 2025 - 06:43:25
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy