Mirko Anonim

#alkoholizm

Przeglądaj anonimowe wpisy lub otwórz ten tag na stronie wykop.pl
alkohol jest wspanialy. wlasnie sobie zrobilem drina (piatego), siedze, slucham muzyki i kocham to co slysze i wielce to kontempluje. Duza jest moda na abstynencje ale to zydzi korba kreca przygotowujac nas na nadejsie islamu, ktory to nie toleruje alkoholu #alkoholizm
Prawda jest taka że mężczyźni nie potrafią żyć bez kobiet w pewnym wieku, a przynajmniej #samotnosc im nie służy. Sam widzę po sobie że póki był etap edukacji to przynajmniej miałem ułudę socjalizacji. Potem praca, dorosłość i właściwie jedyne co robię to alko i doomscrolling. Ilu znacie takich samotników 30+ którzy jeszcze się nie wyhuśtali? Zazwyczaj jak ktoś zostaje sam na stare lata to albo zostaje alkusem albo odchodzi z tego świata. Ile jest takich przypadków że jakiś lokalny Zbyszek z okolicy stoczył się po rozwodzie? Albo go zostawiła i się stoczył na amen. Fajnie jest narzekać na…
Była tu mowa o przyjmowaniu ostropestu, a raczej sylimaryny z jego łupin. Od lat ludziom tłumaczę, że taki mielony w chałupie, to sobie mogą robić ale na zagęszczenie g#wna. Sylimaryna jest pozyskiwana w wyniku ekstrakcji, a te ziarenka co je handlarze każą wam mielić i zalewać wrzątkiem, to dajcie papugom jak macie. Na jedno wyjdzie. Jedynie tabletki i specjalny olej mają lecznicze działanie. Macie tu opis: Sylimarynę pozyskuje się z łupin nasiennych owoców (niełupek) ostropestu plamistego (Silybum marianum). Sam owoc zawiera zazwyczaj około 1,5% do 3% tego cennego kompleksu…
Mam skłonność do przesadzania z alkoholem.Kiedyś jak chodziłem na imprezy to potrafiłem wypić jedno lub dwa piwa.Mam skłonność do nadużywania, idąc na imprezę potrafię przesadzić z alkoholem, mam kilka sytuacji których żałuję po alkoholu bo wstyd w lustro po nich patrzeć. Obecnie mam dwumiesięczną od picia, nie chce pić.Jest takie przysłowie “jak się nie umie pić to się nie piję”, myślicie że to w moim przypadku to prawda?Czy lepiej zrobić ograniczenia typu pić tylko na wyjazdach i w sylwestra i maksymalnie tylko 2-3 piwo/drinki.Dodam że obecnie chodzę dalej na imprezy tak samo jak…
Jezu jak ja nienawidzę swoich genów.. geny od prymitywnego chłopa. Lubię sobie oglądać kanały podróżnicze na youtube, często popijając przy tym kilka mocnych piwek i jedząc jakieś niezdrowe żarcie ale ostatnio wpadł mi jeden filmik który pamiętam że oglądałem już w 2019 albo wcześniej. Czaicie to jaki to kawał czasu? Ponad 7 lat temu oglądałem sobie Polaka w USA, popijając aż zacznie szumić w głowie i byłem przekonany że takie same przygody mnie spotkają i wszystko się wydarzy. Z jakiegoś powodu zacząłem tęsknić za tymi czasami ale dlatego, że byłem przekonany że to wszystko mnie spotka, samo…
hq720
Czy ktoś tu z towarzystwa #alkoholizm dorobił się rozwalenia trzustki? Mam taki problem właśnie. Tzn. nie wiadomo do końca czy to trzustka ale tak mówią lekarze. Wyniki badań niby dobre ale problemem są wieczne biegunki, często zaraz po zjedzeniu. Nie piję rok, a problem przez ten rok jedynie się zwiększył. Była podejrzewana wątroba ale przez rok abstynencji wyniki prób wątrobowych się dużo poprawiły. Za to trzustka bez zmian, w normie, ale np. lipaza blisko dolnej granicy. No i glukoza często zaczyna wychodzić ponad normę mimo, że nie jem słodkiego, schudłem z 20kg. Wszystkie inne badania…
Mam roblem w rodzinie i chętnie zasięgne od Was opinii: zarysowując kontekst, kupiłem na kredyt dom w rodzinnej miejscowości mojej żony, 40 kilometrów od miasta, z którego pochodze. Dom od osoby prywatnej, samemu na kredyt, jeszcze przed ślubem. Niedaleko, może z kilometr od teściów. To nie była działka czy dom, który od teściów dostaliśmy, załatwiłem to totalnie sam po swojej stronie. Od kiedy się przeprowadziłem mam problem z teściem. Zarysowująć, teść to taki typowy Janusz-nosacz wiejski alkoholik na emeryturze. Całe życie picie, praca w budowalce, drobne rolnictwo, robienie burd w domu, a…
Jak lekarze rozróżniają alkoholowe stłuszczenie wątroby od niealkoholowego? Jestem alkoholikiem, piję od 20 lat. Nie codziennie, ale w każdy weekend, do tego wszystkie wolne jak święta, urlopy, itp Ogólnie to jestem zdrowy ale wyszły podwyższone próby wątrobowe, konkretnie ALT (300% ponad normę) i bilirubina (50% ponad normę). Pozostałe markery w normie ale na górnej granicy. Inne badania z krwi też w normie. USG potwierdziło stłuszczenie wątroby.Lekarz zarówno pierwszego kontaktu jak i hepatolog nazwali to niealkoholowym stłuszczeniem wątroby, bez pytania się mnie o alkohol. Pewnie dlatego,…
Zakładam tag na którym będę publikować swoje wspomnienia - #wspomnieniadzieckaalkoholikaZakładam również równoległy tag, na którym możecie wrzucać swoje wspomnienia - #wspomnieniadziecialkoholikow
Jednym z najsilniejszych moich wspomnień z dzieciństwa jest uczucie niepokoju jakie miałem, gdy kładłem się spać, a jego jeszcze nie było w domu. To uczucie towarzyszyło mi od ok 5-6 roku życia, aż do wyprowadzki z domu. Odczuwałem je silnie jako…
Jak radziliście sobie z ograniczeniem picia alko w kontekście wszechobecnych używek i pijących znjaomych? Raz po raz po imprezach i piciu utwierdzam się w przekonaniu, że tego nie potrzbuje. Bół głowy, mało konstruktywne spotkania, moralniak straconego dnia na kacu. Postanowiłem ograniczać do minimum (albo i zera) jakiekolwike spożycie i dobrze mi to wychodziło ale niestety łapie się zawsze na tym, że łatwo mnie przekonać do picia. Mam wrażenie, że to kwestia moich znjaomych że każde spotkanie oparte jest na spożyciu alko w różnej formie. Ale musi to byćTeż tak macie?Macie takie…
Refleksja osoby niegdyś mocno nadużywającej alkoholu - dla zastrzyków dopaminy, po 6 miesiącach na trzeźwo.Nie rzuciłem alkoholu z powodu zdrowia, problemów społecznych etc. (byłem i jestem zadowolonym z życia i zdrowia 35-latkiem), a po prostu z powodu zdania sobie sprawy, że stał się on dla mnie integralną częścią szczęścia, radości w życiu.Nigdy nie piłem z powodu zmartwień, stresów itp. Mniej więcej po studiach alkohol stał się stale obecnym i błyskawicznym magicznym włącznikiem bardziej kolorowego, ciekawszego, pozbawionego nudy świata. Jakieś 2 lata temu zorientowałem się, że do…
Unikam słuchania Iron Maiden nie dlatego, że muzyka mi się nie podoba, tylko dlatego, że to ulubiony zespół mojego ojca alkoholika. Waszym zdaniem to dziwactwo, czy zrozumiałe zachowanie?#alkoholizm #dda #pytanie #przegryw
Drogie osoby Mirkowskie, #zalesie i możliwe, że ostatni raz. Na 95% tracę dzisiaj pracę, na 50% życie (nie mam myśli wunderbaum), ale jak się domyślasz, tak, #alkoholizm. Mój wysryw nikogo nie obejdzie, więc dla ciekawych wypunktuję i jak dam radę, to rozwinę.1. Start życiowy średni, powiatowa wieś, obaj dziadkowie alkoholicy2. Wychowanie w kulturze zapierdolu i przepraszania za życie3. Osobiste ambicje i osiągnięcia - mimo, że mama uczyła inaczej, jestem z siebie zajebiście dumny. 4. Praca - bez zapierdolu za gówniarza nie byłbym tu gdzie byłem, pracuję praktycznie z samymi "bananami",…
Cześć mirki, czy ktoś z was kierował sprawę o przymusowe leczenie alkoholika w swojej rodzinie? Możecie podzielić się spostrzeżeniami, radami, pokierować co gdzie załatwić? #alkoholizm #kiciochpyta #leczenie #prawo
Generalnie rzadko wychodzę z domu ale jestem zdziwiony ile butelek po alko leży na poboczach xD Jak to możliwe? W trawie to już klasyka że co kilka kroków widzę jakąś ale też murki, parapety na parterze, bramy osiedlowe.. Trochę szok bo wydawało mi się że to relikt przeszłości i jakiś 2005 vibe, a obecnie przecież moda na zerówki i wgl coraz czyściej niby na ulicach, ludzie bardziej elokwentni, świadomi. Nie tylko małpki widuje ale też te większe butelki 0,5. O dziwo po piwie rzadko i z reguły to wóda.#polska #systemkaucyjny #alkoholizm #malpki #przegryw
1500-a407b3b3504b474b45b0326e74fbd5d5479a73af
#alkoholizmKiedy spożywanie alkoholu staje się nałogiem?Mam 24 lata i boję się, że alkohol przejął władzę nad moim życiem. Nie wiem gdzie postawić granicę, ani jak sobie odmówić lampki wina czy drinka. Alkohol traktuje jako nagrodę lub ten najmilszy moment dnia. Z racji na moją pracę nie piję codziennie, ale każdą możliwą okazję wykorzystuje na spożywaniu alkoholu. Nie upijam się do zgonu ani nawet do śruby. Piję do momentu, aż nabiorę dobry humor. Od dłuższego czasu zauważyłam swoje myślenie i zorganizowanie dnia pod wino czy drinki. Wszystko kosztem rodziny i przyjaciół. Wybieram samotne…
pytanie do prawdziwych alkusów i tych po pokonaniu choroby jak i drobnych pijaczków. Ile trwał wasz najdłuższy cug? Walenie do odciny lub 4 piwka dziennie też zaliczamy jako cug.#alkoholizm
Chciałbym się was poradzić jak mogę zmienić coś w swoim życiu. Czuję się bardzo samotny z jednej strony, a z drugiej nie mam ochoty z nikim rozmawiać. W pracy nowi ludzie szybko znajdowali wspólny język z innymi pracownikami, a ja się alienowałem. Chciałbym zmienić coś w życiu, jestem rozmowny jedynie po alkoholu na trzeźwo unikam raczej rozmowy. Przez kilka lat na siłowni nie poznałem nikogo, z racji tego że nie jestem zbyt wysportowany uznałem, uznałem że powinienem czas poświęcony siłowni zamienić na coś co przynosi dochód np naukę języka. Nie jestem zbyt atrakcyjny, ani do końca zdrowy,…
Czy naprawdę normalnością w Polsce musi być picie alkoholu a odchyłem jego nie picie? Organizowałem ostatnio chrzciny. Moja strona rodziny jest niepijąca, strona żony wręcz przeciwnie. Ale to jednak uroczystość dla synka, dużo dzieci też dookoła więc postanowiliśmy nie zamawiać alkoholu, jedynie kilka butelek wina jak ktoś by chciał do obiadu. Nie minęło 15 minut uroczystości i do żony podszedł jeden z wujków pytać czy jest przewidziana wódka bo nie ma ani kieliszków ani butelek a w końcu jest co świętować. Był wielce zdziwiony jak zaprzeczyła i potem widzieliśmy jak nas obgadują z innymi…
Mam 17 lat i jestem w ostatniej klasie liceum — typowy trójkowy uczeń, który jakoś sobie radzi i przechodzi z klasy do klasy. Lubię podróże i imprezy. Moim marzeniem jest zamieszkać na kilka lat w dużym europejskim mieście — najbardziej kusi mnie Barcelona, ale myślę też o Lizbonie, Madrycie czy może Neapolu.Rodzice bardzo naciskają, żebym po maturze poszedł na studia, ale ja mam inny plan: chcę najpierw popracować kilka lat, żyć jak najtaniej pod ich dachem, w tym czasie podciągnąć angielski i nauczyć się drugiego języka. Około 21. roku życia chciałbym wyjechać do dużego miasta, wynająć…
Jestem w związku ze swoją żoną prawie 20 lat. Od samego początku jak byliśmy razem to mocno ją wkręciłem w świat imprez i alkoholu. Oczywiście nie były to ciągi, a bardziej co weekendowe imprezowanie. Oczywiście ona leciała nie tak mocno jak ja, bo u mnie w pewnym momencie każdy weekend kończył się zerwanym filmem i to on mnie ogarniała. I ona i ja to zwykłe biedaki, bez ambicji i chęci na nic, tylko imprezy. Po wielu latach takiego życia zachorowałem, nowotwór, potem drugi, przy wszystkich badaniach powychodziło dużo tego, kilka operacji ale żyje i już jest na prostej. Ale było powiedziane -…
Dość dużo kiedyś piłem różnych alkoholi, można to nazwać alkoholizmem, bo jak najbardziej spełniało wszystkie kryteria.Moje picie miało 2 podłoża: po pierwsze zapijałem problemy jakie napotykałem w życiu. Związkowe i różne inne porażki, które były na drodze. Drugie podłoże to było z nudów. Wolna sobota to czemu by się nie napić. Piłem w ukryciu i do monitora. Przyszedł taki jeden dzień i po prostu to rzuciłem. Jednego dnia i bezpowrotnie po prostu uznałem, że jestem w złym stanie i kończę z piciem.Było to 4 lata temu, więc 4 lata już nie piję. Kiedyś najgorszym problemem był wieczór, nie…
Jak to jest, że lubię sięgać po % ale nie dla smaku, tylko dopiero wtedy gdy wejdzie odpowiednia faze to czuję że "żyje"? Im starszy tym częściej sięgam ale pamiętam, że początki częstszego sięgania zaczęły się od tego samego -> jakby brak #dopamina, brak odczuwania emocji, marazm, zobojętnianie i potrzebowałem boostować sobie rzeczywistość. Czy to #alkoholizm? Według mnie nie, bo śmiało mogę nie pić przez długi czas ale potrzebuje zamiennika typu #medycznamarihuana żeby znów "być sobą" i czerpać radość z życia. Jak wygląda moje życie na co dzień?Bez alko czy innych wspomagaczy:-…
young-man-sitting-on-the-sofa-drinking-beer-and-playing-video-games
Nie piję trzeci tydzień. Oczywiście, że byłem alkoholikiem (i chyba jestem)? Albowiem co prawda nie mam tutaj konta, ale lurkuję tagi i diagnoza prosta - pijesz raz na tydzień - alkoholik. Okej, jestem alkoholik, nie ma problemu. Teraz odstawiłem, praktycznie już na zawsze, bo nie dość, że nadciśnienie, to jeszcze staramy się z żoną o dziecko - to też jest ciekawe zagadnienie, ale o tym już nie będę pisał. Podsumowując? Nie dziwie się byłym alkoholikom tutaj i ich moralizatorskim wysrywom, a także przeuroczemu klepaniu się po pleckach, że 'ja nie piję już tyle a tyle'. Też to czuję, też mam…
Ja tam nie wiem jak ktoś może być #przegryw który nigdy nie uprawiał seksu, a co dopiero nie trzymał nigdy kobiety za rękę.Serio, naprawdę to dla mnie niezrozumiałe.Jestem lekarzem SORu, karetka mi przywiozła pacjentka. Bezdomny, nawalony, śmierdzący. I przyszła jego dziewczyna - żadna piękność, ale po prostu przeciętna, szczupła, zadbana. Zapłakana, bo odmawia udania się do przytułku(tam zakaz picia) albo na odwyk(tam też zakaz picia).Serio, weźcie jeden drugi się wykąpcie od czasu do czasu, załóżcie dobry pasek od spodni i będziecie przebierać w pannach, one naprawdę nie mają żadnych…
Ja średniofunkcjonujący alkoholik. 37 lat na karku. Z pozytywów to własne mieszkanie, 8k w lekkiej pracy, dobre zdrowie i mój kot. Z negatywów to #alkoholizm i #samotnosc Od 6 lat wypijam codziennie 150-200g czystego etanolu, w weekendy idzie do oporu. Zacząłem pić codziennie w samotności po śmierci mojej żony, z którą byłem w związku od gimnazjum- wypadek samochodowy. Nie mieliśmy dzieci ale zaczęliśmy się starać.Na codzień w pracy czy sklepie jestem uśmiechnięty na pokaz ale mam przekonanie, że już nic nigdy dobrego mnie w życiu nie spotka. Od 6 lat w moim życiu nie ma pozytywnych…
Czteropak piwa 3-4 razy w tygodniu i tak już od jakichś 8 miesięcy. Mocno się rozpiłem czy to jeszcze amatorka jeżeli chodzi o #alkoholizm ? Boję się, że wątroba za chwilę siądzie.
Dlaczego Polacy tyle chleją? Bo piciem tego nazwać nie można. Wystarczy popołudniu iść do dowolnego sklepu i zobaczyć co ludzie wykładają na taśmy oraz w jakich ilościach, niezależnie od dnia. Ewentualnie przejść się po parkach, zaglądnąć na parapety za blokiem czy obok śmietnika przy sklepie stos flaszek i butelek po piwie. Przeglądasz social media a tam wzmianki o zakazie sprzedaży w nocy albo podniesieniu akcyzy i 99% komentarzy to agresja bo ograniczają dostęp do picia i że komuna zaraz będzie. Na prawdę ludzie nie potrafią wyrzymać bez chlania tak często?#przemyslenia #niebieskiepaski
b91a2fb82e53e2afe84c4f4f0b895537be5d159dced50bc7cb5b1f7fa3a06bb0
Za kilka dni będę miał równy rok jak nie piję alkoholu, Niby miała to być wielka zmiana, a nie czuje niczego. Prócz większej nudy. Nie piłem pewnie jakoś mega dużo, raczej w weekendy, czasem przez pt-sob-nd po kilka piw, a czasami wydoiłem 0,7 whisky do monitora.Nie wiem. Mam dalej czekać i coś się zmieni czy wrócić ale np. pić rzadziej. Nie mam co robić bo wszyscy w weekendy piją, czy to dawni znajomi czy z pracy czy nawet ojciec w rodzinnym domu do grilla. Każdy znajomy co sobie życie ułożył to ma mało czasu na spotkania, a jak już wychodzi to piszę tylko o domówkę, imprezę, siedzenie w…
Mam problem z wątrobą. Kiedyś sobie sporo popijałem, nie dzień w dzień, ale w weekendy zawsze, a to urlop, a to święta, a to jakiś mecz się w tygodniu trafił. A jadałem chyba całkiem przyzwoicie, bez gotowców, tony cukrów, itp Trochę o tym wiem bo z wykształcenia jestem dietetykiem, ale nie pracuje w zawodzie. Sport też nie był mi obcy i nie miałem nadwagi.Przy okazji jakiegoś tam przeziębienia lekarz zlecił badania bo nigdy w sumie nie miałem i wyszły podwyższone próby wątrobowe oraz cholesterol. Potem od razu usg i wyszło stłuszczenie wątroby. W wywiadzie od razu wszystko było nakierowane…
Mam w bliskiej rodzinie wujka, zaburzonego psychicznie alkoholika. Mieszka z moją ciocią i babcią, w ostatnich miesiącach ta sama sytuacja - pije, trochę popracuje koło domu i u znajomego, męczy psychicznie swoich domowników i na ogół jest wrzodem na tyłku dla najbliższej rodziny.Z tego co słyszałem zaburzony był od małego, epizody z alkoholem też były. W ostatnich latach grubo tankował i kilka razy przegiął pałę (m.in. dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, zakaz zbliżania się), po jakimś czasie ciocia się zlitowała i przyjęły go z powrotem do domu. W miarę się dogadywali, no i oczywiście…
Mój wujek kiedyś bardzo lubił wypić. Nie ma co ukrywać był alkoholikiem. Pewnego dnia wrócił pijany do domu, ciocia już spała, bo było późno. Wujek był głodny, więc poszedł do kuchni, zobaczył garnek, a w nim mięso. Zjadł całe.Rano, jak wstał, zapytał ciocię, czemu to mięso było takie niedogotowane, mówił, że miało dziwny smak i konsystencję, oraz ciężko się to jadło. Ciocia na to: „Ale ja nie gotowałam żadnego mięsa.”Okazało się, że po pijaku zjadł szmate do podłogi xD Taką, co ciocia wycierała nią kibelek, podłogę no i wszystko xD i to całą zjadł.Jestem ciekawy co mają do powiedzenia…
kobieta-mycia-podlogi-niebieska-szmata_176402-2306
W związku z heheszkami na tagu #alkoholizm chciałem opowiedzieć swoją historię. A raczej historię moich bliskich. Nie będzie tldr; będzie długo, więc niecierpliwych z góry ostrzegam.W moim domu alko nigdy nie było. Mama i ojciec po prostu nie lubili. Na żadnych weselach, chrzcinach, sylwkach nie pili i nie było problemu. Nie piłem i ja. Tzn. jak poszedłem na studia ze dwa razy się upiłem, żeby zobaczyć jak to jest, ale nie do odcinki. Kilka razy strzeliłem po 2-3 piwa. Łącznie w czasie 5-letnich studiów może piłem z 10 razy. Na piątym roku poznałem Natalię. Ja kończyłem farmację ona…
W dalszej rodzinie jest mąż (pies na emeryturze), który robi awantury i się znęca nad żoną, praktycznie zawsze pijany. Kobita ma ostry syndrom Sztokholmski, nie chce go zgłaszać nigdzie bo się boi że będzie jeszcze gorzej, a nie ma ani pracy, ani żadnego dochodu, nawet nie ma dokad pójść.Zyją z jego emerytury (ostatnio w cugu rozjebał 10k).Jak przyjedzie patrol to jestem pewien że ona powie że nic się nie dzieje ani go nie zgłosi.Rok temu jak zrobił taką jazdę to tam wpadłem i go trochę przywróciłem do pionu, ale nie wiem czy teraz to coś da, to raczej ostateczność.Jakieś…
Cześć, piszę tutaj bo jestem z mamą zrozpaczony tym co przeżywa moja siostra od około dwóch latOkoło 2 lata temu urodziło się jej dziecko, na początku wszystko wydawało się okej.Po pewnym czasie rozpoczął się dramat. Facet siostry przestał się kryć z tym że jest wyjątkowo! agresywnym alkoholikiem, zaczął pić, robić awantury, siostra była już wielokrotnie zmuszona uciekać z dziećmi (jedno jest z poprzedniego związku) przed nimPo tym jak zdemolował całe mieszkanie, rozbił żyrandol w kuchni i telewizor z pięści, połamał stołki i spalił siostrze telefon gdy chciała zadzwonic na policję na…
Doszedłem chyba do najgorszego momentu w życiu. 32 lata, praca za minimalną +/- 300 zł jak Janusz ma lepszy humor i dorzuci premie. Mieszkanie z rodzicami. Mimo chłodnych, złych relacji z nimi, to dogadane oddawanie połowy pensji w zamian za dach nad głową. Brak kontaktów towarzyskich z ludźmi od czasów nastoletnich. Zero pasji, zainteresowań a jedyną przyjemnością alkohol i hazard. Nie chce mi się wstawać rano, to robi się już wyzwaniem, czasami nie do przeskoczenia. I tak leżę i patrzę w sufit, jak dziś. Nawet nie szukam już rozwiązań, jak z tego wyjść, bo po prostu w nic już nie wierzę.…
#alkohol #alkoholizm #narkotykizawszespoko Uszanowanko,siedziałem 3 lata na pracy zdalnej i się rozpiłem jak świnia.Zmieniłem robotę i za 2 tygodnie muszę iść do biura.Problem polega na tym, że ja nie mogę przestać pić, bo jak przestaję to wchodzą z miejsca koszmary psychiczne, 2000% potliwości, rzyganie, wszystkowstręt, rozwalony układ wydalania i podobne atrakcje. Podejmowałem różne próby ze schodzeniem z dawki owocowymi piwkami ale zawsze to wygląda tak samo- gdy zejdzie alko to zaczyna się fizyczne i psychiczne piekło, które zdaje się nie kończyć nawet po 2 dniach.Znalazłem w…
#gorzkiezale #janusze #alkoholizm #patologiazmiasta #polska #prawo #wybory Wczoraj po pracy wpadliśmy na grilla do jednego z kumpli z roboty. Wszystko git, miła atmosfera, kiełbaski, piwko, aż jeden z naszych (ten co zawsze za dużo wypije i myśli, że jest najmądrzejszy) się zalał i - klasycznie - zaczęła się polityka. No i typ się odpalił.Zaczął jechać po Polakach, że "polactwo", że "ciemnogród", a potem pojechał po wyborcach Karola Nawrockiego, że to "idioci bez szkoły" i inne tego typu teksty. Kilka razy mu spokojnie mówiłem, żeby przestał, żeby nie psuł atmosfery, ale nie - musiał być…
Mirki wytłumaczcie mi, jakim cudem istnieje takie coś jak wysokofunkcjonujący alkoholizm u ludzi sukcesu? Nie jestem #przegryw, często w weekend wychodzę na jakieś posiedzenia z kumplami i maksymalnie mogę wtedy wypić 2 piwa żeby nie zepsuło mi to następnych dni. Parę razy wiadomo zdarzyło się mocniej zachlać, ale później zawsze przez kilka kolejnych dni czułem tego skutki. Nie mówię tu wcale tylko o zwykłym kacu następnego dnia. Mam wymagającą umysłowo pracę i dosłownie przez 2-3 pierwsze dni tygodnia czułem, że gorzej przetwarzam informacje. Mózg wolniej łączył słowa w sens przy czytaniu…
Prawdopodobnie otarłem się o ostre zapalenie trzustki. Popijałem sobie weekendowo ale nie jakoś dużo. Regularności też jakoś nie było, bo zdarzały się trzeźwe weekendy. Ale od lat. Ogólnie to mam 32 lata. Jakoś w połowie tamtego roku zacząłem mieć problemy zdrowotne - biegunki, w kolorze żółto-pomarańczowym, na początku tylko po alkoholu, a potem już po każdym jedzeniu. Doszło do takiej sytuacji, że po prostu po piciu w ciągu 10 sekund tak mnie przycisnęło, że nie zdążyłem. Szybkie rzucenie picia, poprawa była ale problemy dalej występowały. Po ok. 2-3 tygodniach od rzucenia picia trafiłem do…
#benzodiazepiny #nieruchomosci #alkoholizm #samotność #pracait #testowanieoprogramowaniaSzczerze, jestem ludzką glizdą która może przekształcić się w motyla. Pracuje w śmiesznym IT - 12000k Brutto bez jakichś turbo umiejętności, sudiów etc. Znam się na kilku technologiach, nie jestem uber programistą. Czwiczę pythona pod kątem bardziej rozumienia koncepcji programowania a nie bycia stricte programistą. Potrafie mocno w Soap/RestApi. Angielski B2 - ze słuchu praktycznie ALL - talking narazie B1 ale staram się ogarniać. Jednak od 2014 roku nie gadać na codzień w tym języku robi kisiel w bani…
Mam 32 lata. Od ok. 4 lat zacząłem częściej niż wcześniej pić #alkohol . Od ok. 2 lat zauważam, że nazajutrz po imprezie nie pamiętam wielu rzeczy, mimo że z perspektywy moich znajomych (2 z nich niemal w ogóle nie pije) wcale nie wydaję się być wówczas mocno pijany. Kiedyś przy takim samym stopniu upojenia, wszystko pamiętałem. Wątroba była i jest ok, jakkolwiek w listopadzie podjąłem decyzję, której się trzymam, że rezygnuję z częstego picia i wysokich procentów. Ostatecznie od listopada wypiłem łącznie z 10 piw i kilka kieliszków wina. Nie chcę wracać do częstego picia, ale czasem mam…
Piszę z anonima gdyż obawiam się linczu i ostracyzmu ze strony użytkowników tego portalu. Wpis dotyczy #alkohol #alkoholizm i #silowniaMianowicie lubiłem sobie popiwkować przy weekendzie, piątek-sobota, czasem niedziela, ale delikatniej bo w poniedziałek do roboty. Poczytałem trochę tag - diagnoza wykopków wiadoma - alkoholizm. Stąd, jako świeżo upieczony alkoholik postanowiłem temu przeciwdziałać i ostatnie piwa wypiłem 1 stycznia popołudniu (w sylwestra nie piję, pierwszego wstaję wcześnie, żeby się pośmiać z tych, co się tu chwalą, że nie pili i już są na spacerku: 'nAjEBusY ŚpiĄ a j JuŻ…
Ile działa wszywka alkoholowa? 7 miesięcy nie piła ani łyka, raz coś na wakacjach 4 miesiące temu przez przypadek łyka wzięła bo nie wiedziała że to napój z alkoholem ale nic jej nie było i pomyślałem że ta wszywka nie działa natomiast nie piła potem wcale, a dzisiaj po 7 miesiącach od wszycia napiła się w domu i żadne skutki uboczne jej nie dolegają tzn powinna mieć ciężkie wymioty, zawroty głowy itp. Pije od 15 lat, była 2 miesiące w ośrodku uzależnień przed pierwszym wszyciem tabletek bo po 3 tygodniach od wyjścia z ośrodka znowu się napiła.#Pytanie #alkoholizm
Co może być przyczyną przekroczonej bilirubiny u alkoholika ok. 2-3x ponad normę? Z tym, że alkoholik ten nie pije od roku, a wyniki bilirubiny są takie jak i rok temu. Pozostałe badania w normie, zarówno teraz jak i w czasach gdy jeszcze popijałem (wszystkie tj. pozostałe markery wątrobowe, trzustkowe, nerkowe, morfologia, lipidogram w normie, badane też inne rzeczy jak witaminy, elektrolity, hormony, itp - też w normie). Na usg nic nie widać. Zmiana diety, wprowadzenie probiotyku, leki na wątrobę niczego nie zmieniły. Wykluczony zespołu Gilberta (brak mutacji genu UGT1A1 ), wykluczone HCV…
Cześć Siedzę w hotelu w Egipcie. Na piętrze 4 pary starszych Niemców. Jestem troszkę dziabięty. Odpaliłem swój Android TV i ktoś ustawicznie próbował się połączyć z przystawką do TV. Coś tam poodrzucałem i olałem.Jako że procenty krążą w żyłach, to postanowiłem, przy otwartym oknie, odpalić sąsiadom przemowie Hitlera.Moja jak to usłyszała to po 15 sekundach z mordą kazała wyłączyć (czy słusznie nie mi oceniać).Ale co ciekawe, gdzieś po minucie, ktoś zdalnie włączył TV i wznowił to samo przemówienie. Musiałem przystawkę odłączyć od prądu :D#niemcy #hitler #alkoholizm
Nie chcę tu nikogo pouczać, nikogo namawiać, wymądrzać się - ot napisać mały #gownowpis na temat alkoholu. Od dzisiaj nie piję. Czemu? Bo raz po raz łapie się za głowę, czemu ja to w ogóle robię. Sytuacja z alko wygląda u mnie tak, że nigdy nie pije sam (nawet piwa wieczorem). Tylko przy spotkaniach z kolegami w tygodniu czy większych imprezkach weekendami. Na to już są zazwyczaj 'okazje'Nie powiedziałbym, że mam problemy z piciem czy cierpię na #alkoholizm jednak nie raz zdażyło mi się wypić dwa piwa za dużo czy zostać namówionym na kolejki i obudzić się z mega kacem czy morlaniakiem…
Miałem kilka uzależnień i to które wydawało mi się najbardziej błahe okazało się najtrudniejsze.Trochę mi się zdrowie posypało. Ogólnie prowadziłem mocno imprezowy tryb życia, sporo używek, alkoholu, fajek, przelotnego seksu, a to wszystko zwieńczone śmieciowym żarciem, lenistwem i brakiem ruchu.Cukier, ciśnienie, stłuszczona wątroba, burdel w różnych wynikach od trzustki po nerki, zmiany skórne, biegunki, wahania masy ciała, bóle.Półtora roku nie piję, rzuciłem fajki, rzuciłem używki, na imprezy nie chodzę. Pozrywałem kontakty. Codziennie spacery. Większość problemów ze zdrowie się…
Mój ojciec staje się żulem i nie potrafię go powstrzymać.Parę lat temu ojciec zaczął się dziwnie zachowywać. Pracował jako wykończeniowiec, ale przestał przynosić pieniądze do domu. Okazało się, że zamiast pracować, pił. Przynajmniej jednemu inwestorowi wypił alkohol z barku, przez jakiś czas mieszkał u kogoś w szopie, bo nie chciał wracać do domu.Zaczął się też awanturować z sąsiadami. Gdy poszedł do nich pod furtkę i zaczął się wydzierać, że ich pozabija, ci wreszcie mieli go dość i zadzwonili na policję. Funkcjonariusze zabrali go na komendę, a mama zagroziła mu, że albo zgodzi się na…
Takie tam #przemyslenia z dupy Zapisałem się do psychologa/terapeuty na piątek. Muszę zrozumieć co mną kieruje w tym że jak tylko złapie dobry moment w życiu tzn. rzucam fajki, alko jest dopięta dieta i siłownia, z kobietą też się układa to przychodzi taki moment że się łamie kupuje paczkę szlugow a później dorzucam do tego alko i to oczywiście w sposób jakby jutra miało blnie być, później wstyd poczucie winy i znowu wracam do "zmiany".. pytanie czy jestem wjebany w #alkoholizm czy to jeszcze jakieś mechanizmy mną sterują, bo to wszystko dziwne jest bo jak mam okresy ogaru to nic mnie nie…
Przestał mnie bawić i i mi smakować alkohol. Kiedyś potrafiłem chlać co tydzień, sprawiało mi to przyjemność. Teraz wypiłem coś więcej jak lampkę wina na wakacjach pierwszy raz od kilku miesięcy i mnie to odrzuciło. Sam nie wiem czemu to piszę, bo mam perfekcyjne życie. Dobrą pracę z bardzo dobrymi pieniędzmi i perspektywami rozwojowymi, piękną, kilkanaście lat młodszą dziewczynę, własne mieszkanie, samochód, żadnych zmartwień.Czytam 2-3 książki w tygodniu, trenuję 4 razy w tygodniu, przestałem grać w gry komputerowe, nie stosuję żadnych używek, ograniczyłem social media.I nic mnie nie…
Nigdy nie byłem abstynentem tak długi czas w życiu jak dzisiaj. To znaczy 2 lata bez kropelki alko w ustach, pomijając oczywiście wiek 0-15 lat. Na początek pierwsze miesiące oczywiście wszyty disulfiram jako bat nad głową.Czy wypicie piwa po 2 latach abstynencji to proszenie się o nowe(stare) problemy? Czy uwolnię w ten sposób demony z przeszłości? Nigdy nie miałem tak długiego okienka w piciu więc to dla mnie coś nowego i wolę się podpytać kogoś bardziej "doświadczonego" w boju.Chociaż spodziewam się jakie będą odpowiedzi ale jestem ciekaw czy ktoś miał podobne doświadczenia i chętnie…
Co jakiś czas ktoś tu na tagu #alkoholizm piszę o plusach zaprzestania picia, że jest lepiej, więcej energii, są chęci, brak rozleniwienia. Dochodzi do stwierdzeń, że ludzie żałują lat w których piły. I to czasem już po miesiącu czy dwóch abstynencji.A u mnie jest odwrotnie. Nie piję już z półtora roku, a od 2 lat mocno już ograniczyłem. Było to spowodowane właśnie tym, że wiecznie nic mi się nie chciało, brakiem ambicji, unikaniem odpowiedzialności. A piłem alko bo było po nim po prostu fajnie. Taki reset na zasadzie byle przemęczyć się do weekendu, a w weekend nagroda w postaci alkoholu,…
Cześć,Ostatnio miałem imprezę urodzinową. Pierwszą od dawna. Brakowało mi ludzi. Zaprosiłem wszystkich ludzi z którymi mam kontakt. Wszystko było zaplanowane. Miało być cudowanie. I było do czasu....Od niedawna brałem psychotropy. Do tego dowaliłem wino, a później mocniejsze alko. Zacząłem wszystkim wyznawać dozgonną miłość. Skończyło się tym że darłem ryja, robiłem rozpierdol i obijałem się od ściany do ściany. Moja Różowa mówi mi że przystawiałem się do najbrzydszej laski na imprezie. Podobno byłaby zazdrosna ale jako, że ta laska była paskudna to miała ze mnie bekę.Absolutnie nic nie…
Żyje w rodzinie alkoholików, muszę to w końcu powiedzieć i nie udawać ani nie łudzić się. Ojciec żłopie piwska i setkę/dwusetkę CODZIENNIE od conajmniej 7 lat. Po pracy codziennie zahaczany jest sklep. Po zwróceniu uwagi standardowo obraza majestatu, że robię z niego alkoholika i chodzi naburmuszony na mnie, co innego na mojego brata. Brat przyjeżdża raz na tydzień/dwa to wiecznie przywozi że sobą conajmniej 6-pak i po 200 na głowę dla siebie i ojca oboje uchachani i „czemu się nie cieszysz życiem”. a w sobotę o 20 oboje już wygięci na kanapie. Robota bez alkoholu też nie istnieje, trzeba…
Cześć,Miesiąc temu na zawsze zakończyłem przygodę z alkoholem. Mam dobrą pracę pełną wyzwań, o której wielu tylko marzy, super perspektywę na przyszłość. Terapeuci, psychiatrzy, a nawet duchowni tłumaczyli mi, że po dwóch tygodniach abstynencji zaczną mi wracać uczucia i będę inaczej myśleć. Moim problemem jest, że alkohol powodował u mnie zanik emocji i to głównie ciągnęło mnie do picia. Jak wróciły emocje, to pierwszy raz od lat strasznie się zauroczyłem. Oczywiście w pierwszej dziewczynie, z którą mam dużo kontaktu - w pracy. Jak można się domyślić, takie nieszczęśliwe zauroczenie w…
Rok 2024 był dla mnie walką ze swoimi uzależnieniami, a trochę tego było. Alkohol, fajki, różne specyfiki #narkotykizawszespoko masturbacja, pornografia, przelotny seks, cukier i śmieciowe żarcie. Ogólnie prowadziłem bardzo imprezowy tryb życia. Oczywiście nie byłem w żadną z tych rzeczy (chyba) wbity po uszy no ale każdy weekend to była impreza, w tygodniu jakiś śmieszny papieros, czasem 4pak piwa. I tak prawie od 20 lat. Fajki codziennie, i zwykłe i te elektroniczne.I w sumie z prawie wszystkim mi się udało uporać. Prawie bo nie mogę sobie poradzić z największą błachostką z tych rzeczy -…
Czy zna ktoś temat ciężkich stanów lękowych/depresyjnych nawet kilka miesięcy po odstawieniu alkoholu? Mija mi już któryś miesiąc bez alkoholu a depresja/stany lękowe nie odpuszczają a nawet mam wrażenie że się pogłębiają. To już któryś mój "epizod" w życiu. Dodam że byłem na kilku terapiach (indywidualnych jak i grupowych) ale nigdy stricte alkoholowej jak i brałem leki ale nic na dłuższą metę nie pomagało i po kilku miesiącach jakoś samo przechodziło ale niestety przez brak właściwej diagnozy zawsze wracałem do nadużywania alkoholu dlatego zraziłem się do tych form pomocowych. Ma ktoś jakąś…
#alkohol #alkoholizm #zdrowie #psychologia Wczoraj ktoś napisał jakiś wpis o tym że jego młodzi koledzy zapili się albo uszkodzili przez alkohol i tak zacząłem rozmyślać o tym jak słabi są dzisiejsi ludzie pomimo tej technologii i całego rozwoju, skąd tyle chorób i problemów ze zdrowiem.Weźmy na przykład starych żuli i nie tylko, z wiosek, ci ludzi pili od małego samogon często mieli jakieś problemy ze wzrokiem jak był jakiś trefny, potem do późnych lat 2000 chlali Tury czy jakieś Bizony, całe życie jarali mnóstwo fajek od najmłodszych lat, rozcieńczali spirytus i robili z niego wódkę,…
Czy można i jak można pomóc osobie uzależnionej od alkoholu? Mój tata kiedyś pił sobie jedno czy dwa piwa w tygodniu, później ze względu na stres w pracy i wydaje mi się, że pewnego rodzaju zaburzenia lękowe zaczął pić więcej. A alkohol jeszcze je wzmaga i jest błędne koło. Teraz niestety jest tak, że już przerzucił się na wódkę, którą pije w ukryciu po pracy (to nie jest też tak, że kupi i wypije sam na raz 1 litr wódki ale pije ją sukcesywnie). Dodatkowo zauważam w nim wybuchy złości z błahych powodów. Ogólnie to bardzo dobra osoba, dbająca o rodzinę i żonę ale mama zamiast z nim…
Zbliżają się święta – ten magiczny czas, gdy rodziny spotykają się, składają sobie życzenia, mniej lub bardziej szczere, pełne sukcesów i szczęścia. Mówi się, że nawet psy wtedy zaczynają mówić ludzkim głosem. To magia świąt, prawda?A jednak, odkąd pamiętam, w święta zawsze czułem się, jakbym siedział na bombie. Mój ojciec to alkoholik, a prawdopodobnie także chory psychicznie człowiek. To naprawdę mocne połączenie. To właśnie wtedy, w święta, zauważyłem, że jego agresja wobec mnie i mamy nie była tylko wynikiem alkoholu. To była czysta nienawiść. Potrafił być kochającym ojcem wieczorem, by…
Już dziś na tagu #alkoholizm dwie osoby napisały, że nie widzą żadnej różnicy po rzuceniu alkoholu. I ja mam tak samo, u mnie jest to półtora roku. Ja też nie widzę, bo brak kaca nie jest dla mnie żadnym argumentem bo nie miewałem kacy takich które by mi przeszkadzały w czymś. Na pewno jestem zdrowszy ale czy lepiej się czuje? Nie. Czuje się tak samo. Czy lepiej śpię? Nie wiem, może, bo nigdy nie narzekałem na sen, po alko zawsze miałem głęboki i długi sen (tak mi się wydaje), bo piłem w weekendy i w tą sobotę i niedzielę rano mogłem sobie pozwolić na spanie do oporu. Może zostało mi trochę…
Ma ktoś pomysł co jeszcze mogę zrobić z naprawieniem swojego zdrowia po prawie 15 latach chlania weekend w weekend? Przestałem pić ze względu na zdrowie, dostawałem biegunek, z lekkim zabarwieniem pomarańczowo-żółtym, do tego jeszcze hemoroidy, zmiany skórne, poty, problemy ze snem. Parę miesięcy nie piłem, a biegunki dalej się utrzymywały. Poszedłem więc do lekarza, przebadałem się dość dokładnie, morfologia, mocz, pakiety trzustkowe, wątrobowe, nerkowe, lipidogram, jakieś tam hormony i wszystkie inne rzeczy których nie było w pakietach jak witaminy, ferrytyna, kwas foliowy, no wszystko co…
#benzo #benzowraki #alkoholizm Kochani, powiem krótko - jestem wjebany. Jak już robie przerw od benzo - fizycznie jest ok, ale psycha siada :(. Do tego mam krzyżówkę. Potrafie walić benzo nie wiem 2 tygodnie i nagle wpada do chorego łba - a se jebne alko - oczywiscnie nie somersby tylko dembacze mocne + setka i huj. Choroba jak siemasz. Póki mam UOP zacząłem się bardzo zastanawiać nad ośrodkiem zamkniętym. Chodze co tydzien na grupe wsparcia lokalną i bardzo mi to naprawia łeb. Ale myśle, że ośrodek to będzie strzał w dziesiątke.Teraz pytania do zaprawionych:- mam syna, nie chce go…
Szczerze mówiąc, nie wiem od czego tu zacząć. Mieszkam i pracuję w dużym mieście wojewódzkim, ale nie mam swojego mieszkania. Rodzina żyje na prowincji 180 km stąd, ale staram się często ich odwiedzać, bo mam tam głównie znajomych, którzy zostali, reszta rozeszła się po świecie i po Polsce w poszukiwaniu lepszego życia. Lubię tam być, ale nie lubię być w domu rodzinnym, który nadal jest wielopokoleniowy, od ukończenia 18 roku życia chciałem się usamodzielnić, chodzić do pracy, skończyć studia, wszystko się udało. Mam jakieś 20 tysięcy oszczędności, ale moje życie w ostatnim czasie jest…
Jestem tu od nastu lat.Od tych nastu lat jestem pijany.Kilkukrotnie alko pomogło mi w pracy, zdecydowanie więcej razy mi przeszkodziło.Przyprawienie mi rogów i rozwód zapoczątkowały tę spiralę.Nie zwalam na nikogo winy - to był mój wybór i moja forma radzenia sobie z sytuacją.Mam troje dzieci, dobrą sytuację zarówno finansową, jak i rodzinną.Ale nadal jestem alkoholikiem.Nie potrafię się przemóc by to ujawnić, a jak na złość potrafię świetnie się kamuflować.Czasem sam proszę siebie o to, by wręcz coś odwalić i zostać poniekąd zmuszonym do ujawnienia swojej drugiej natury.Jestem…
Mirki.... Lurkuje wykop wiele lat ale mam teraz największy problem w swoim życiu - rzucam alkoholciężko mi z tym, codziennie płaczę i mam załamkę psychiczną w końcu picie przez cały rok dużych ilości alkoholu zrobiło swoje. Boję się w sumie to wszystkiego, wyjść na miasto po głupią bułkę bez alkoholu już stwarza w mojej głowie duży problem. Chce z tego wyjść i zauważyłem swój problem, nawet nie wiecie jak chce wyjść. Mam kochająca mnie dziewczynę która mnie w tym wszystkim wspiera... Nie chce tego spieprzyć, serio. Jutro idę na pierwszy miting AA w moim mieście, chce pogadać z ludzmi którzy…
Czy tylko moi znajomi są tacy nudni i ujowi czy to jest już polski standard? Jak na swój wiek (33 lata) mam raczej sporo znajomych i często są różne spotkania, wyjścia. Problem w tym, że praktycznie każde z nich opiera się na piciu alkoholu. W mniejszych, większych ilościach - zależnie od dnia ale ZAWSZE coś się pije. Problem mam jedynie z tym, że praktycznie niemożliwe jest spotkanie czy zorganizowanie jakiejkolwiek czynności która nie będzie tego alko zawierała. Ja jestem z tych, których to już nudzi i tym stanem rzeczy zmęczony jestem. Proponuje aktywności w stylu sportów, spaceru,…
Nigdy nie miałem problemu z alkoholem pod kątem uzależnienia. Nie piję dużo, nigdy samemu, Ale zastanawiam się czy jednak coś nie jest na rzeczy, Każde spotkanie ze znajomymi to piwko (tak to już w tym towarzystwie wygląda i jest to 'naturalne'), wyjście do knajpy - też piwko. Spotkanie u kogoś na chacie - piwko (inni poją też inne trunki, ja nie lubie). Zdarza się więc czasem napić 2 razy w tygodniu, czasem 3, czasem 1 albo w ogóle. Po piwie często czuje się kiepsko, często nawet 2-3 rano serwują mi zamulenie i ból głowy. Pomimo tego wciąż do picia wracam, Ostatnim czasy czuje się…
Dzisiaj był mój pierwszy #maraton w życiu i przygotowywałem się do niego przez ostatnie 4 miesiące. Bieg zaczynał się o 6 rano, na miejscu trzeba było być o 5:30. Wiec poszedłem spać o 21 i ustawiłem sobie budzik na 4 rano. O 22h sąsiad barman wrócił do domu z pracy z 2 kolegami i jakimiś Julkami. Nie dało sie spać, schodziłem 3x i prosilem. Krzyczałem przez balkon, nic. Gadali, palili, skakali, słuchali muzyki. Do 3 rano mieli te imprezę i spałem tylko 1 godzinę. (ściany z dykty)Jak w zeszłym tygodniu podczas treningu przebiegłem 35 km fajnym tempem, to dzisiaj przebiegłem 12 km i…
Cześć,Jestem alkoholikiem. Staram się wziąć za siebie. Byłem u psychiatry, zapisałem się na terapię. Zobaczymy może się uda. Jak nie to do zobaczenia po drugiej stronie barykady.Nie oszukuje się, że momentalnie przestanę pić, to pewnie będzie proces. Psychiatra przepisał mi Paragen i Trittico żeby poradzić sobie z lękami, stresem i permanentnym wkurwieniem.Moje pytanie: czy biorąc Trittico pijąc alkohol coś mi się stanie? Zdania w necie są podzielone. Psychiatra wiedział o moich problemach z alko ale i tak mi to zalecił. Znajomi którzy to brali mówią, że absolutnie nie mogę. Są tu…
Cześć,mam spory problem z alkoholem i nie wiem co mnie do niego skłania. Jestem tzw. wysokofunkcjonującym alkoholikiem. Zatrudniłem się w fajnej branży. Może nie mam jakiejś wygórowanej wypłaty, ale mimo braku studiów pracuję dla jednego z najbogatszych ludzi w tym kraju i w kilkuosobowym zespole robię coś, o czym na pewno będzie trąbił wkrótce wykop. Problem jest taki, że miałem spieprzone dzieciństwo (ojciec socjopata, rodzina dysfunkcyjna) i muszę z nim pracować. W życiu dorosłym postępuje tak, że najchętniej bym wszystko rozwalał w drobny mak. Mimo, że jestem inteligentny i mam spore…
#alkoholizmMial ktoś stany depresyjne/zaburzenia lekowe po odstawieniu alkoholu? Czytam że zazwyczaj dojście układu nerwowego do "normalnego stanu" trwa od 2 do 4 miesięcy. Chciałbym wiedzieć jak to było u was#pytanie #nerwica #depresja
czołem mirki, potrzebuję porady bo sobie nie radzę, nie wiem co robić.mam 23 lata, pracuję, studiuję, mieszkam z mamą (mieszkanie jest w 1/3 moje, pozostałe 2/3 to mama i tata aczkolwiek ojciec z nami nie mieszka, zaraz do tego przejdę) i mam z nią problem. Mianowicie od lat moja mama ma NIESAMOWITY problem z alkoholem. Pije odkąd pamiętam ale zawsze potrafiła przy tym nie przekraczać pewnych granic. Pije ona tylko wodke i to tylko wieczorem. Przez lata staralem sie na swoj sposob ja jakos przekonac ze moze warto odpuscic? ze organizm w pewnej chwili sie zbuntuje i powie stop? co ona wtedy…
Co może dawać najbardziej zbliżony haj jak narkotyki (miękkie, typu emka, maryśka itd)? Jest tu ktoś kto miał problem z zażywaniem i zastąpił to czymś zdrowym co chociaż w małym stopniu daje mu podobną przyjemność? Bo jak sobie odejmę z talerza i postanowię "nie brać" to się zaraz wypierdolę i znowu wrócę do ćpania :vTylko plis, nie piszcie mi, że marihuana jest zdrowa, albo pytania czemu chcesz rzucić bo to nie wątek o tym czy zdrowa czy nie.#narkotykizawszespoko #wykopjointclub #uzaleznienie #alkoholizm #terapia
#alkoholizm Pytanie do osób które odstawiły alkohol, czy w tzw. fazie MURU tzn. po okresie utrzymywania się abstynencji ok. 6 tygodni, mieliście duży problem z sennością? Potrafię weekendy przespać praktycznie całe a w tygodniu od razu po przyjściu z pracy drzemka a potem problem z wybudzeniem się rannym. Trwa to już około miesiąc
#alkohol #alkoholik #pjciec #tata #alkoholizmmoj ojciec jest alkoholikiem normalnie pracuje ale po pracy wali piwo i tak go widze w domu jestem niepelnoletni nie wiem co mam robic macie jakies rady? cokolwiek
Cześć, pytanie do osób śledzących tagi #alkohol #alkoholizmStrasznie przytłacza mnie to wszechobecne szczucie na alkohol i spowiedzi różnych alkoholików. Profesorów, mówiących jak to alkohol jest zły itd. Przez te wszystkie filmy, wpisy, wmawiam sobie, że mam problem z alko. A może mam problem tylko tego nie widzę lub bagatelizuje? W młodzieńczych latach (powiedzmy 17 lat) każda impreza łączyła się z alkoholem, wiele razy kończyła się wymiotami w domu XD Później nastał czas studiów, jako, że poszedłem na studia zaoczne, a do tego pracowałem, czasu na alkohol w ogóle nie miałem. Był…
alkoholizm-weekendowy-objawy
Jezu Chryste, Chłopy #alkohol #alkoholizm to jest najwieksze gówno na świecie. Przedwczoraj postanowiłem zakończyć w końcu 3 tygodniowy ciąg na względnie małych ilosciach 100-150 etanolu dziennie i co?I gówno. Wytrzymałem 2 bezsenne noce i to gówno nic nie przechodzi, dalej się pociłem jak świnia, 0 jedzenia, ciągle chce się rzygać, chodziłem jakiś wydygany i ogólnie czułem się jak śmieć z grypą. Dzisiaj pękłem i wleciał z rana Imperator i od razu pojawiła się chęć do życia, apetyt i czuję się zdrowo i normalnie.To jest przejebane, mnie chyba trzeba zamknąć w piwnicy na tydzień, bo ja…
#benzodiazepiny #alkoholizm #uzaleznienie #benzowrakiKrótko jestem wjebany. Nie piłem rok, wróciłem najpierw do zerówek w te wakacje a potem poszedł ciąg. Do tego lecą benzo - główie brom i alpra, do tego mam ok 200mg Relanium Galenica w tabsach 10mg, pake Alproxu w której zostało 28,5mg, gilotyne do tabletek.Kilka pytań:1. Po jakim czasie pojawia się skręt od alpry? Wiem, że jak wrzuce 5mg diazepamu to to mocno opóźnie ze względu na t2 diazepamu.2. Bezsenność - już huj z tym hujowym samopoczuciem ale bezsenność mnie dobija. Próbowałem raz spać na zopiklonie i sobie chwaliłem ale…
#alkoholizm to jest straszna choroba.Wrocilem wczoraj z weekendoiwego wypadu z tesciem i wujkiem mojej zony i tak naprawde mialem pierwszy raz blisko do czynienia z kims gleboko w chorobie alkoholowej. Wujowi zony zmarla niedawno matka i czlowiek sie mega rozpil. Do tego stopnia ze start dnia (oczywiscie na kacu) to browarek, nastepny w drodze samochodem (byl pasazerem), wieczorem sam zrobil pol litra, a nastepnego dnia wracajac z wypadu musielismy sie zatrzymywac na jakiejs stacji benzynowej zeby kupil browara bo tak mu sie rece trzesly ze nie byl w stanie nad soba zapanowac.Rozmowy nie…
Cześć Mirki, pytanie dotyczy #alkoholizm.Od kilku lat pije codziennie. Nie jest to jakieś destrukcyjne cykanie. Funkcjonuje w względnie normalny sposób (rano wstaje do pracy i wydmuchuje 0.0). Nie odczuwam też większego kaca. Podjąłem decyzję odstawienia tego gówna.Szukając porad w internecie, widzę że istnieje ryzyko powikłań gdy organizm się upomina o %%.Powiedzcie mi, czy nagłe odstawienie alko może doprowadzić do jakiś cięższych objawów zespołu odstawiennego? Skoro nie odczuwam na codzień większych efektów piciam
yvv2synekyetovmurx0rn4f5
Jak naprawić swój organizm po wieloletnim piciu? Picie rzucone ponad rok temu. Konkretnie to wieczne biegunki (rano, po większym posiłku i czasem losowo w ciągu dnia). Tzn to nie jest typowa biegunka bo jest gęstsze ale nie twarde jak powinno chyba być. No i kolor: piaskowy, żółty, ale nie zawsze. Zero bólu brzucha.Badania jakie miałem to w krwi wszystko było w normie prócz alt, ggtp i bilirubiny, a po rzuceniu picia są już w normie. Na usg całego brzucha to tylko wyszło lekkie stłuszczenie wątroby, ale podobno już się dużo poprawiło (miałem już z 4 razy powtarzane usg i się cofa). Schudłem…
qv2gfhl9jgfcrtlgi79es0gv
Cześć,Wiele razy widziałem tutaj wpisy ludzi, którym udało się rzucić picie, więc postanowiłem, że opiszę swoją sytuację - może komuś pomoże. Na szczęście nie miałem jakiegoś dużego problemu z chlaniem, ale no jednak od jakichś 15 lat były to około 3 piwka wieczorem na rozluźnienie, praktycznie codziennie. Nie wpływało to jakoś destrukcyjnie ani na moje życie zawodowe ani na życie rodzinne (żona się czasem czepiała, ale raczej była przyzwyczajona, że lubię wypić piwko do serialu, czy przy kompie wieczorem, szczególnie po 10km na bieżni, sama też lubi czasem wypić lampkę wina wieczorem).…
n1zqaoy8b4zmybukywt7ph5p
Siemano wariaty. Jestem już alkusem po 30 i zaczynam niedlugo kolejną, walkę o trzeźwość. Dziś przeżywam katusze, bo chlałem ostatnio 6 dni ciągiem do oporu piwsko i wódkę i mnie puszcza. Masakra jakaś, mam dość już tego chlania ponad 15 lat. #alkoholizm
w7chmc5d9i2tyb8e7599nu86
Jeb*ć moich znajomych Ludzie, których znam od liceum lub gimnazjum, w przeszłości pełni werwy, pomysłów, entuzjazmu. Można było wieczorami zrobić coś ciekawego, pojechać gdzieś, powygłupiać się. Teraz? Zapomnij. Każde spotkanie to walenie browarów w opór lub wódy, Nie, żebym był jakimś abstynentem czy alko mi przeszkadzało ale jaki sens mają spotkania gdzie po 40 minutach zamiast normalnie porozmawiać z ludźmi, zwierzyć się z czegoś, szczerze pogadać o życiu, zaczynają się pijackie rozmowy, przekrzykiwanie, bełkoty. Jawnie, nie mam możliwości pogadania z innymi w normalnych warunkach…
ql36kx3lpyadiuq0sjizvu7m
Padają pytania jak wyjść z przegrywu, co zrobić gdy ma się fatalną mordę, nigdy nie trzymało się za rękę... moim zdaniem trzeba wejść 100% w nerd mode. Zainwestować wszystko w umysł. Czytać, szkolić się, ćwiczyć umysł - wszystko to co pozwoli ci być lepszym, mieć większą wiedzę, być przytomny, lepiej analizować no i najważniejsze mieć lepszą pracę. Nie marnować czasu na bezsensowne rzeczy tylko na takie, które ci przyniosą korzyść w przyszłości. Sprawdzić co cie interesuje i co może przynieść korzyść. Sprawdzić szkolenia/zajęcia w okolicy, szkolenia online (Udemy i te inne). Przede wszystkim…
maxresdefault
kiy6pt8t89zgw1vi5oeak4wq
9 miesięcy trzeźwości pękło, ostatnio piłem w święta bożonarodzeniowe w tamtym roku. A jakie zmiany? A nie widzę żadnych. Dalej jestem leniwym knurem, dalej mi się nic nie chce, dalej jestem zły na pracę i dalej ciężko mi wykonywać domowe obowiązki. Jak chlałem to było nawet lepiej bo picie w weekend to była taka nagroda, taki check point na który się wyczekiwało. Trzeba było zacisnąć zęby żeby do tego dotrwać i była złudna nagroda. I samo picie też było kosztowane, bo lubiłem zawsze wyszukane alkohole, a to pić w barach, chodzić na imprezy, do klubów czy na dyskoteki. A teraz to nawet nie…
cm0badvk1004zl49sv0grs1wk
Już się nie dziwie, że tak plujecie na psychologów i terapeutów.Mama z DDA i problemem alkoholowym wysłana do psychoterapeutki, która szczyci się ch*j wie jakimi pokładami empatii i właśnie ten problem wymioenia jako jeden z flagowych w swojej działalności.I gorzej się k... nie dało.Nawet żal zaczynać pisać o tym co było spi*rdolone, bo wszystko. Zaczynając od spóźnień i lekceważeniu pacjenta, aż po obgadywaniu innych pacjentów. No kurwa halo ziemia. Ta głupia pinda nawet kontaktu wzrokowego nie była w stanie utrzymać.Tyle warte znanelekarze i inne lachociągi, które za pitos robią grunt…
clztl8kc102xti0y6p45hpqjh
Przegrywy co wy robicie w wolnym czasie że się nie nudzicie?Ja kompletnie nie wiem co robić, więc coraz częściej sięgam po alkohol żeby się nie nudzić i żeby czas szybciej zleciał aż do spania. Jak byłem dzieciakiem to magicznie potrafiłem sobie czas znależć i potrafiłem grać w gierki całymi dniami. Teraz, jako dorosły stary koń no nie wiem co robić. Szukam pomysłów bo nie mam na nic ochoty. Przeglądanie w nieskończoność neta mnie już nudzi. Do gier już nie poczuje pociągu.Kurcze nie wiem, jakaś #depresja od wielu lat i szukam czegoś co mnie wciągnie.#przegryw #przegrywpo30tce #feels
clzn3ly7n01c1i0y6y8xmf9ik
Głupio to zabrzmi ale żałuje rad żeby rzucić alko bo teraz nie potrafię się z niczego cieszyć. Nie piłem jakoś często ale jak już to sporo i to był jedyny moment kiedy czułem się fajnie. Siedzę w domu, przeglądam internet, gram w gierki ale to wszystko jakieś nijakie bez wspomagaczy. Nawet jak kiedyś spotykałem się z dziewczyną to potrzebowałem się nabombić żeby wejść w nastrój i wszystko było fajne, nawet jakiś bardziej czuły byłem i emocjonalny. Nawet nie chodzi o sam alkohol bo inne substancje (bardzo rzadko próbowałem) też pomagały. Nie wiem, może #depresja? może mój mózg nie potrafi…
maxresdefault
clzmpvc3p0193i0y661o39i6l
Moja była jest fryzjerką i ma własny salon poszedłem tam bo chciałem znów zaznać jej dotyku chociaż włosów nie ukrywam że trochę wypiłem i może to przez to tam poszedłem jak tylko wszedłem do salonu zaczął się raban żebym się wynosił mówiłem że zapłacę to mi powiedziała że w do*ie ma to moje 40zł :( Tłumaczyłem że płace wymagam i ma mnie obsłużyć, zamknęła się pukałem do okien itd ona nic i nic.Wezwali policję i mnie wzięli wsadzili do wytrzeźwienia a ja jwm czy 3 piwa wypiłem maksymalnie.To ona mnie zostawiła nie ja ją i jeszcze tak traktuje mnie.I tak się teraz zastanawiam czy istnieje w…
clzhcdk3g00b5i0y6ollg5w0m
Cześć, chciałbym, żeby ktoś mi doradził. Jestem NEET, nie pracowałem, mam autyzm, fobię społeczną - "klasyczny" zestaw, nie żyję na luzie tylko cierpię, doświadczam wyuczonej bezradności, ale jednocześnie się bardzo wstydzę tego, że nie pracuję. Chciałbym to zmienić.Udało mi się wyjść już dawno z #alkoholizmUważam, że jestem dobrym człowiekiem na co dzień, ale nie mam wiary w siebie.Niestety, czuję problemy z koncentracją, pamięcią, staram się jakoś.Próbuję coś zmienić. Chciałbym zacząć pracować i się rozwijać. Nigdy nie byłem dobry z przedmiotów ścisłych. Lepiej sobie radzę z…
clz5aj7wq00u4yxqodhkv89gd
Wczoraj robiłem u siebie na chacie imprezę i nieco zachlałem.Tl:dl: Zerzygałem się do bidetu zamiast do muszli, w razie gdyby ktoś chciał skorzystać z toalety bo chciałem być dobrym gospodarzem na imprezie. Poszedłem się odlać i tak mnie siekło, że wiedziałem że pora iść spać. Instynkt zawsze nakazuje mi jeszcze się zerzygać dla lepszego snu. No to klękam nad muszlą i zbieram się na odwagę żeby włożyć sobie paluchy w gardło. Chwilę to trwało i wtedy weszła złota myśl dnia.Otóż co jeśli ktoś będzie zaraz chciał skorzystać z toalety XDDDD? Trochę już tu siedzę, co prawda łazienki mam…
clz4725a200o5yxqoopfre7ot
Ciekawe jestem na ile alkoholizm mi wyprał mózg, bo po 1.5 roku całkowitej abstynencji nie czuje poprawy na żadnym poziomie swojego życia. Dalej mi się nic nie chce, dalej nie mam co robić ze sobą, z pieniędzmi które zarabiam, a przez brak ambicji nie chce mi się ich zarabiać więcej, pracuje poniżej swoich kompetencji tylko dlatego aby się nie napracować, w pracy nawet za proste czynności które może ktoś wykonać za mnie potrafię stawiać innym obiad czy dać stówkę czy dwie, a ja w tym czasie patrzę się w ścianę czy czytam 10 raz onet lub główną wykopu. I w sumie ta ambicja to nie wyszła teraz…
clz448wi200lqyxqole4v2d7k
Jest ktoś z Was DDA (lub zna kogoś) i nie został alkoholikiem? Ja jestem książkowym DDA po ojcu, który był największym alkoholikiem co najmniej w gminie. Niestety obaj moi starsi bracia też poszli w tym kierunku i piją nawet bardziej niż mój nieżyjący już stary.I tak się zastanawiam czy i na mnie musi przyjść czas? Czy to jest genetyczne i takie jest moje przeznaczenie? Nie jestem już młody bo mam 31 lat i nie ciągnie mnie do alkoholu. Wypiję może z jedno piwo na miesiąc - w dodatku somersby jak pipka a nie "menszczyzna". Nawet po tym piwku jednym gorzej mi się śpi i wstaje rano.Ale z…