#alkohol #alkoholizm #narkotykizawszespoko Uszanowanko,siedziałem 3 lata na pracy zdalnej i się rozpiłem jak świnia.Zmieniłem robotę i za 2 tygodnie muszę iść do biura.Problem polega na tym, że ja nie mogę przestać pić, bo jak przestaję to wchodzą z miejsca koszmary psychiczne, 2000% potliwości, rzyganie, wszystkowstręt, rozwalony układ wydalania i podobne atrakcje. Podejmowałem różne próby ze schodzeniem z dawki owocowymi piwkami ale zawsze to wygląda tak samo- gdy zejdzie alko to zaczyna się fizyczne i psychiczne piekło, które zdaje się nie kończyć nawet po 2 dniach.Znalazłem w necie taką opcję odtruwania alkoholowego, że przyjeżdża do domu pielęgniarka, podłącza cię pod kroplówkę i faszeruje relanium tylko to jest dość droga zabawa.Ma ktoś z podobnym problemem do mojego z tym jakieś doświadczenia? Czy warto?Będę wdzięczny za każdą poradę. Ja chcę tylko przestać pić i nie zostać rozpierdolonym przez skutki uboczne odstawienia alko...

