#logikarozowychpaskow #zycieDzisiaj w pracy przypadkowo pojawił się temat prasowania ubrań. Ja dodałem, że nie prasuję rzeczy, poza koszulami na jakaś okazję, praktycznie wieszam wszystko tak, że prasuję się grawitacyjnie. Jedna różowa przyznała, że codziennie po pracy praktycznie coś prasuję od skarpetek, po gacie, koszulki itp. - zapytałem, czy nie szkoda jej życia, a ona "przynajmniej na starość będę mogła wszystkim wyrzygiwać, że całe dnie zajmowała się domem i nikt mi nie pomagał" XD Więc tak drodzy Panowie XD zawsze jest jakieś drugie dno.