Siemano Mirki, zakładam z anonima bo muszę to z siebie wyrzucić.Mam 28 lat, jestem normalnym facetem, mieszkam w dużym mieście. Skończyłem studia, mam normalną pracę, ogarniam siebie, nie jestem jakimś przegrywem społecznym. No i tu jest problem - nie mam zielonego pojęcia gdzie poznawać kobiety na żywo.Za czasów studiów to jakoś samo szło - byłeś na roku, na imprezie, w akademiku, na jakiejś grupie. Zawsze była jakaś rotacja ludzi, zawsze ktoś kogoś znał, zawsze były jakieś okazje. A potem człowiek skończył studia, praca, dom, praca, dom, weekend, serial, siłownia, repeat. I nagle się…
































