Narzekanie ma funkcję relacyjną: szybko tworzy „my”. Wspólna pretensja do świata, szefa, systemu, pogody albo „tych drugich” to tani test przynależności. Druga strona nie musi Cię lubić ani znać, wystarczy, że przytaknie. Wtedy pojawia się poczucie, że nie jesteś sam.Polskie badania (m.in. Wojciszke, Baryła, Szymków) idą nawet dalej: w „kulturze narzekania” skarga bywa skryptem kontaktu. Pytanie „co słychać?” często nie oczekuje dobrej odpowiedzi. Oczekuje wspólnego westchnienia. Osoba, która mówi „właściwie jest dobrze”, bywa odczytywana jako obca, naiwna albo podejrzanie zadowolona z…






















