Mam 23 lata i nigdy nie miałem dziewczyny.Podświadomie nie chcę mieć dziewczyny, ale żebyście poznali mnie lepiej krótko o sobie opowiem.Mam 23 lata, osiągnąłem zarobki które mnie bardzo satysfakcjonują przy pracy 50 godzin tygodniowo, starczą mi na potrzeby i by coś odłożyć sobie.Mam swój harmonogram który wygląda tak: Trzy razy w tygodniu po pracy idę na siłownię, jeśli nie mam siłowni to się objadam (i tak muszę pare kilo jeszcze zrobić), albo oglądam telewizję, albo palę marihuanę.Jak sobie rekompensuje brak dziewczyny? Raz w tygodniu obejrzę porno, czasami pójdę na dziwkę albo…


