#divyzwykopemEhhh...Po półtora roku przerwy i kilku nieudanych akcjach z "normalnymi" dziewczynami, wybrałem się na masaż. Wieczorem dogadałem godzinę, która konkretnie dziewczyna będzie - niby fajna 18 z dobrymi opiniami na esc. Jadę 50 km rano, wchodzę na górę- otwiera baba koło 30 po ciąży. Mówię, miała być Milana. Będzie później. Aha. To pa. 400 zł w kieszeni.

