Czy jakieś doświadczone mirki mogę podpowiedzieć jak mam to rozumieć:Zmatchowałem się z typiarą na #tinder przeszliśmy szybko na messengera. Tam wysyłała mi swoje softy, nogi w pończochach itp. Mieliśmy się spotkać wczoraj, jak to sama na głosówce określiła na kawę albo "coś ten hehe". W sobotę wieczorem przestała się odzywać. Nic cały dzień nie pisała i ja też nie. Nie odpowiedziała na moje wiadomości. Ja tylko napisałem na tinderze w niedziele coś w stylu "co to za ghosting? xD". No i usunęła parę ale nie zablokowała mnie na messengerze. (tzn chyba bo wydaje mi się, że jak jest się zablokowanym to nie widać rozmowy). Tych swoich softów też nie pokasowała. Całkiem fajnie nam się gadało i ona jasno mówiła, że jej się podobam itp. Także WTF? xD Co to jakiś shittest? xD Pisać do niej? Olać ją? ps. Nie mam zdjęć na tinderze i jedna laska pierwsza do mnie napisała (też bez zdjęć) i zapytała co tu robię. Powiedziałem, że szukam tylko kogoś z kim mogę spędzić wspaniałe chwile czy jakieś takie inne gówno ona napisała, że to cudownie bo ja też. Też coś pogadaliśmy, mieliśmy się na jakimś innym komunikatorze wymienić zdjęciami wieczorem, wchodzę rano para usunięta xDps2. jestem teraz umówiony tylko z dwiema ale mimo tego, że mam zaznaczone, że interesuje mnie tylko coś przelotnego i krótka zabawa to obie chcą tylko poważnych związków. Czy z takich spotkań wychodzi czasem sex czy szkoda czasu?Jednak chyba taniej wychodzi na #divyzwykopem i bez użerania się z tymi wariatkami xD Wydałem na tego gówno tindera 120 zł już, każde spotkanie to będzie pewnie jeszcze znacznie wyższy koszt. #podrywajzwykopem #zwiazki

