Blackpillowcy zarzucają kobietom że wszystko postrzegają w kontekście s*ksu ale przecież sami to robią cały czas xD Wgl cały blackpill opiera się na tym że jedyna wartość w życiu to s*ks. No bo patrzcie, dzielenie świata na ładnych którzy r*chają i całą reszte która nie r*cha. Jak zar*chasz to już magicznie nie jesteś przegrywem. Byłeś na 3 randce i nie zar*chałeś? To jesteś loser. Masz żonę i ona nie daje ci 24/7 to jesteś beciak. Napiszesz coś nietak do kobiety to "hehe takim sposobem to nie zar*chasz". Zobaczą jakąś ładną pare na zdjęciu? "ale tam musi być tarło hehe". Nawet definicje przegrywu do tego sprowadzają i co z tego że znalazłeś dobrą pracę, chodzisz na siłownie, czytasz książki. Jak nie r*chasz to to nie ma znaczenia. A kto r*cha? "Chady, oskarki, over dla przeciętniaka bo nie r*cha". "Kobiety szukają najlepszego samca.." żeby co? Zgadliście, żeby się r*chać xD. Dlaczego blackpillowcy tak bardzo skupiają się na idealnych parametrach genetycznych? Przecież nie potrzeba tego do uprawiania sportu, posiadania hobby, podróżowania czy posiadania pracy. Chodzi tylko o kobiety a dokłaniej RU-CHA-NIE. Bo przecież jak masz kobiete (jako koleżankę) to też jesteś loser wg nich bo jej nie r*chasz xDDDD#blackpill #redpill #samotnosc #przegryw #niebieskiepaski #tinder #bekazprzegrywow #logikaniebieskichpaskow

