Cześć Mirki i Mirabelki.Jestem blisko 40 letnim facetem, mężem i ojcem przedszkolaka. Od kilku lat jestem w kryzysie psychicznym oraz zmagam się z uzależnieniem od narkotyków.Wychowywałem się w toksycznym domu z narcystyczną matką i ojcem, który całkowicie się wycofał powodu ciężkiej depresji po wypadku. Było to w czasie gdy ja dopiero wchodziłem w wiek nastoletni.Moja matka bardzo siedzi w mojej głowie, jest mistrzynią manipulacji i przysparza mi wiele cierpienia. Ją winię za problemy, które mam sam ze sobą. Wiele razu próbowałem się od niej odciąć ale zawsze wracałem. Wrocilem do kontaktu z matką nawet po pewnej sytuacji bo znów dałem się zmanipulować. Mianowicie poprosiłem kiedyś moich rodziców o pomoc bo moja żona (też z ciężką historią) stosowała wobec mnie w tamtym czasie przemoc psychiczną i fizyczną i pobiła mnie z dwkurotnie na oczach dwulatka. Bezpośrednio po drugim takim zdarzeniu zadzwoniłem do nich, przyjechali na miejscie i prosiłem matkę o jedną rzecz- by powiedziała mojej kobiecie, że nie może mnie bić. Nie zrobiła tego. Zrobiła coś innego- dwa dni później zaprosiła moja żonę do siebie i namawiała ją by założyć mi niebieską kartę na podstawie fałszywych oskarżeń.Dziś kolejny raz odciąłem się myślę, że tym razem na zawsze. Boli mnie bardzo bo znaczy to zapewne, że stracę kontakt z siostrą i ojcem, którzy przez martkę są manipulowani od zawsze. Czeka mnie również zapewne proces z matką o ustalenie widzeń z wnukiem- który jest dla niej zabawką.Chciałem się wyżalić. To tyle. Trzymajcie się.#terapia #zdrowiepsychiczne #narcyzm #nałogi #uzależnienie #narkotykizawszespoko #rodzina #relacje

