Takie tam #przemyslenia z dupy Zapisałem się do psychologa/terapeuty na piątek. Muszę zrozumieć co mną kieruje w tym że jak tylko złapie dobry moment w życiu tzn. rzucam fajki, alko jest dopięta dieta i siłownia, z kobietą też się układa to przychodzi taki moment że się łamie kupuje paczkę szlugow a później dorzucam do tego alko i to oczywiście w sposób jakby jutra miało blnie być, później wstyd poczucie winy i znowu wracam do "zmiany".. pytanie czy jestem wjebany w #alkoholizm czy to jeszcze jakieś mechanizmy mną sterują, bo to wszystko dziwne jest bo jak mam okresy ogaru to nic mnie nie ciągnie do alko ani innych rzeczy, tak musiałem się wyżalić

