#benzodiazepiny #alkoholizm #uzaleznienie #benzowrakiKrótko jestem wjebany. Nie piłem rok, wróciłem najpierw do zerówek w te wakacje a potem poszedł ciąg. Do tego lecą benzo - główie brom i alpra, do tego mam ok 200mg Relanium Galenica w tabsach 10mg, pake Alproxu w której zostało 28,5mg, gilotyne do tabletek.Kilka pytań:1. Po jakim czasie pojawia się skręt od alpry? Wiem, że jak wrzuce 5mg diazepamu to to mocno opóźnie ze względu na t2 diazepamu.2. Bezsenność - już huj z tym hujowym samopoczuciem ale bezsenność mnie dobija. Próbowałem raz spać na zopiklonie i sobie chwaliłem ale wiedziałem, że to stąpanie po cienkim lodzie i na 5 tabletkach skończyłem. Kupiłem dziś melatonine, jestem tylko na 5mg rolek od rana.Jak to rozegrać? Zazwyczaj wspomagałem się THC ale to scierwo tez odstawiam i nawet nie mam obstawy a dostawcy nie zamierzam odwedzać ani dziś ani w przyszłości - jak to kiedyś powiedział Popuś "JEBAĆ"3. Nigdy nie miałem padaczek (psychiatra mi mówił, że mam kurwa mózg ze stali), tragicznych delirek czy stanów psychotycznych. Zerwane filmy owszem ale z opowieści znajomych po prostu byłem najebany, nie awanturowałem się i nie robiłem przypału.Jak to rozegrać? Poczekać do skręta i przeżyć czy lecieć z rozpiską doktor ashton. Diazepam oczywiscie nie polski bo te polskie 5mg to dla kotów z padaczką, nikt mi nie wypisze tyle paczek na schodzenie schematem doktor Ashton. Alkohol wiem, że jak trzy dni polece bez to już mam z tym z górki. Zostają tabletki. W sumie w tym momencie nie mam parcia na nic (no chyba, że liczymy cole zero). Proszę o konstuktywne porady, bo w sumie nie wiem czy mnie w ogóle złapie skręt, jaka będzie jego skala. Waliłem browary od miesiąca nie w dużych ilościach, 3 do 5 dziennie. Dla kogoś mogą być duże ale poprzedni ciąg rok temu przerwałem przy 9/10 dziennie dodatko zagryzając benzo.ps1. Tak wiem jestem lekomanem, ćpunem, alkusem .ps2. Z radami żebym spierdzielał do OLAZy dziękuje. Raz ciąg przerwałem samemu jadąc na wakacje, to był zeszły rok sierpień i jeszcze miałem listek polskiego relanium. Jadąc na wakacje zabrałem go z myślą - jebne jak nie bede mogl spac albo padaczka mnie zlapie. Nic takiego sie nie stalo, bezsenność przez tydzień, po powrocie do domu relaniu wyjebane na mieście do kosza a ja w koncu się wyspałem po tygodniu bezsenności na wakacjach. Co najlepsze nawet 30km dziennie po górach nie potrafiło mnie uśpić.ps3. Może jednak jakiś z-drugs na tydzień spania? Ogólnie wziąłem urlop aby się ustabilizować.

