Mam 17 lat i jestem w ostatniej klasie liceum — typowy trójkowy uczeń, który jakoś sobie radzi i przechodzi z klasy do klasy. Lubię podróże i imprezy. Moim marzeniem jest zamieszkać na kilka lat w dużym europejskim mieście — najbardziej kusi mnie Barcelona, ale myślę też o Lizbonie, Madrycie czy może Neapolu.Rodzice bardzo naciskają, żebym po maturze poszedł na studia, ale ja mam inny plan: chcę najpierw popracować kilka lat, żyć jak najtaniej pod ich dachem, w tym czasie podciągnąć angielski i nauczyć się drugiego języka. Około 21. roku życia chciałbym wyjechać do dużego miasta, wynająć pokój lub mieszkanie z kimś, gotować samemu i od czasu do czasu wyjść na imprezę — po prostu poczuć klimat życia w takim miejscu.Rodzice straszą mnie, że bez studiów niczego nie osiągnę i zmarnuję sobie życie, ale ja się zastanawiam, czy naprawdę bez wyższego wykształcenia, mając certyfikaty językowe, da się tam żyć na przyzwoitym poziomie — nie jako bogacz, ale też nie na marginesie społecznym.Najbardziej ciągnie mnie do Barcelony, w której bym pracował i co tydzień bym chodził w nocy po mieście i czasami jakieś kluby lub imprezy by były, chcę po prostu poczuć klimat mieszkania w naprawdę dużym mieście.#emigracja #hiszpania #portugalia #rozwojosobisty #alkoholizm #naukajezykow #angielski #hiszpanski #licbaza #pracbaza

