Czy tylko moi znajomi są tacy nudni i ujowi czy to jest już polski standard? Jak na swój wiek (33 lata) mam raczej sporo znajomych i często są różne spotkania, wyjścia. Problem w tym, że praktycznie każde z nich opiera się na piciu alkoholu. W mniejszych, większych ilościach - zależnie od dnia ale ZAWSZE coś się pije. Problem mam jedynie z tym, że praktycznie niemożliwe jest spotkanie czy zorganizowanie jakiejkolwiek czynności która nie będzie tego alko zawierała. Ja jestem z tych, których to już nudzi i tym stanem rzeczy zmęczony jestem. Proponuje aktywności w stylu sportów, spaceru, czegokolwiek - nieee no po robocie mi się już nie chce, wole usiąść i piwko walnąć. Proponuje pojechać do Wawki i coś porobić, do restauracji ciekawszej pójść, do knajpki z grami itp - daleko, drogo, można na mieszkaniu flaszkę walnąć. Raz mi się udało planszówki zorganizować ale większość i tak traktowała to jako niepotrzebny dodatek do chlania. Ostatnio zaproponowałem wyjście do teatru bo dawno nie byłem a ciekawy spektakl jest - jak się na mnie dziwnie spojrzeli. Oczywiście to tylko z męskiej strony znajomych, partnerki często podzielają moje zdanie. Chyba muszę wymienić znajomych. Takie coś może byłoby fajne mając 20 lat ale w pewnym wieku człowiek oczekuje czegoś ambitniejszego. #gownowpis #zalesie #znajomy #alkohol #alkoholizm

