Opublikowane

Jak rodzice mogą zrujnować życie swoich dzieci

Tez słyszeliście takie teksty? "Zostaw to bo złe zrobisz". "Daj spokój nie rób tego". "Daj to, zrobię to za ciebie". "Ty nie potrafisz nic, idź grac na kompa a ja to sam zrobię". "Kredyt to ostatnie zło, nigdy nie bierz! Kupisz za gotówkę". "Nie idź na specjalizacje/podyplomowke/na te studia bo tam tylko idioci idą i oszuści". Ja to słyszałem cale życie i dlatego nie mam kredytu ani mieszkania. Jak chciałem robić aplikacje po studiach prawniczych to rodzice wybili mi z głowy.Jak chciałem schudnąć to mówili że jestem juz za chudy.Cale życie słyszę zostaw to, nie rób, odpocznij.Wszystko co osiągnąłem było 2x pod gore, bo raz ze rodzice nic nie pomogli to rzucali kłody pod nogi bo "po co to robisz"Niektórzy rodzice sa nieobecni i mają gdzieś swoje dzieci, niektórzy rodzice robią wszystko żeby ich dzieci osiągnęły sukces w życiu, a niektórzy rodzice tylko torpedują wszystko co dzieci robią.I takim oto sposobem nigdy nie grałem w sport bo ojciec wolał czytać gazety niż zapisać i wozić syna na sportI tak oto tym sposobem od 6 miesięcy szukam pracy. 9 miesięcy temu zostawiłem za sobą dobra prace z dobra pensja żeby przejść na nowe stanowisko do nowej firmy i po 3 miesiącach próbnego oni mówią "nie potrzebujemy pana" bo zamykają jednak stanowisko. A jako ze nie mam aplikacji, nie mam mieszkania, nie mam pieniędzy to wróciłem do rodziców i po setkach wysłanych cv - nic. Tylko słyszę "Czemu nie możesz nic znaleźć?" na co odpowiadam "Wysłanie syna na socjologie 15 lat temu bo studia dają prace to była najgorsza ich decyzja ever - na stomatologie nie bo "grzebie sie w ohydnych zębach". Na medycynę nie bo "za głupi jesteś". Na informatykę i inżynierię nie bo z matematyki jesteś slaby. No jestem slaby bo za każdym razem jak sie pytałem o pomoc w szkole to ojciec za mnie robil zamiast wytłumaczyć. Poszedłem na szczęście na prawo które sam sobie opłaciłem zaocznie no ale na aplikacje juz nie.Pomyślałem ze przynajmniej pomogę dookoła domu i ogródka. Rodzice ogródek zniszczyli przez 20 lat nic nierobienia. Zajęło mi 7 dni po 10h żeby wyrwać wszystkie chwasty i pieprzone dzikie pnącza. Chciałem posiać trawe ale nie wiem jak to zrobic bo nikt nigdy nie pokazal - posialem za pomocą youtube i nic nie rośnie (nie wiem czy za dużo, za mało, za mało wody, za mało zrobiłem otworów w ziemi?)Pomyślałem ze naprawie schody betonowe, ze je wyrównam, ale używając youtube szybki cement mi za szybko zasechł w wiadrze. Następna próba okazało się ze zły użyłem grunt i cement odpadł. Przy trzeciej probie sie udalo ale rodzice powiedzieli ze słabo to wygląda i zatrudnia fachowca (ale od 10 lat go nie zatrudnili pomimo ze maja pieniądze i czas)Pomyślałem ze posprzątam piwnice to matka zaczęła mnie uderzać że ruszam jej rzeczy.Pomyślałem ze zrobię remont kuchni ale nawet nie wiem za co się zabrać. I za każdym razem jak wracałem do domu to słyszałem "usiać, odpocznij sobie, musisz być zmęczony, ale po co ty to robisz, przestań to robić" A do tego nabijanie sie "w twoim wieku to już mieliśmy dom, czemu sie nie wyprowadzisz? Ponad 30 lat i nic nie potrafi"Wychowali mnie pod kloszem mówiąc do mnie jak to niepełnosprawnego a teraz się dziwią ze nie jeżdżę Mercedesem. Ja nic nie potrafię a każda moja próba osiągnięcia czegoś była albo torpedowana przez nich albo mi się nie udawało.A koleżanka z prawa, co poszła na aplikacje, wyszła za programistę, ma już trójkę dzieci i kupuje właśnie dom w centrum miasta za 4 mln złotych. A ja gnije w pokoju bo znajomych nigdy nie miałem. Tak samo jak moi rodzice co cale życie uważają ze ludzie sa źli, zawistni, kradną, oszukują. Ostatni raz widziałem ich ze znajomymi na początku lat 2000. #zalesie #rodzice #psychologia #logikaniebieskichpaskow #przegryw #samotnosc
01

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

d6i0eyx0rvlxk4m022k22qsh

Dodane: 12 września 2026 - 14:30:46
Opublikowane

Autor był widziany20 minut temu