Ciekawe jestem na ile alkoholizm mi wyprał mózg, bo po 1.5 roku całkowitej abstynencji nie czuje poprawy na żadnym poziomie swojego życia. Dalej mi się nic nie chce, dalej nie mam co robić ze sobą, z pieniędzmi które zarabiam, a przez brak ambicji nie chce mi się ich zarabiać więcej, pracuje poniżej swoich kompetencji tylko dlatego aby się nie napracować, w pracy nawet za proste czynności które może ktoś wykonać za mnie potrafię stawiać innym obiad czy dać stówkę czy dwie, a ja w tym czasie patrzę się w ścianę czy czytam 10 raz onet lub główną wykopu. I w sumie ta ambicja to nie wyszła teraz…






















