Opublikowane
Jestem alkoholikiem. Pewnie teraz wyobrażasz sobie kolesia, który pije aż mu się film urwie, od którego wiecznie śmierdzi gorzałką I trzęsą mu się ręce, dopóki nie walnie chociaż jednego kielicha lub browara.Nie dziwię się bo sam kiedyś tak właśnie myślałem i tym wypierałem swój alkoholizm. Mój problem jest zgoła inny. Wódki nie lubię i ostatni raz piłem ją piętnaście lat temu na swoim weselu,symboliczny kieliszek, na gorzka wódka gorzka (swoją drogą po co pić coś by zaraz potem zabijać smak tego jakimś sokiem lub colą?), wino wypije czasem lampkę lub dwie do niedzielnego obiadu. Ale piwo to już inna sprawa. Codziennie wieczorem, gdy już dzieciaki śpią to wypijam trzy, cztery piwa. Oczywiście po takiej dawce jestem powiedziałbym wstawiony ale rano wstaję wypijam kawę i wracam do normalności. Później w ciągu dnia nawet nie myślę o piwie. Powiedziałabym wręcz że w ciągu dnia piwo mi tak nie smakuje i czuję się bardziej otępiały po wypiciu jednego niżbym wypił je wieczorem. Nie mam też problemu z odstawieniem piwa na kilka dni. Ot, wieczorem chcę się mi bardziej pić i gorzej śpię. Ale po kilku dniach po prostu mam ochotę się napić piwa i ulegam tej pokusie. I tak w koło Macieju.Wiem że powinienem udać się na jakąś terapię ale udaje że tego nie potrzebuje bo przecież wyniki badań mam w normie. Z drugiej strony boję się że będę więcej pić bo jeszcze kilka lat temu wystarczały mi dwa piwa przez weekend. Może jak to napiszę to zmotywuje mnie to by wziąć tyłek w troki i udać się do jakiegoś AA lub terapię.#alkoholizm #alkohol

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
Widzę tu pewne podobieństwo z moim problemem. W dużym skrócie:10 lat temu piłem sporadycznie, od święta8 lat temu piłem w każdy weekend kilka piw, wódka sporadycznie6 lat temu wypijałem czteropaka 3-4 razy w tygodniu4 lata temu było to już 6-7 piw 3-4 razy w tyogdniu(Nadal nie jestem alkoholikiem, przecież mogę nie pić kilka dni, chodzę normalnie do pracy, tylko wieczorami lubię się otumanić, rano jest lekki kac, ale po kawie i śniadaniu czuję się normalnie)Od mniej więcej 2 waliłem już prawie codziennie 6-8, czasem 10 piwKilka miesięcy temu ciężko zachorowałem/ otarłem się o śmierć, już jest ok. Od tego czasu nie piłem prawie wcale, lub sporadycznie 1-2 piwa i ten stan trwa nadal. Tak mam problem i nie umiem sobie z nim poradzić, tak jak Ty. Też zaczynałem od niewielkich ilości, też myślałem że to kontroluję, też w ciągu dnia nie myślę o piwie, ale przychodzą popołudnia, wieczory, kiedy tego piwa brakuje, pojawia się takie dziwne ssanie, chęć na zimne piwo. Tu chodzi tylko o alkohol, no bo spróbuj wypić sobie kilka piw bezalkoholowych, po jednym już się nie chce, a te z procentami można w siebie wlewać i otumaniać się coraz bardziej i bardziej.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Przestań pić. Ci co mówią, że to tylko piwo to kretyni i nie wiedzą czym jest alkoholizm. Z czasem będziesz zwiększał piwa aż dojdziesz do wypijania 3 litrów piwa dziennie. Tak, to możliwe. Wiesz jaki to ma niszczycielski skutek? Ile to kalorii, jak człowiek po takim czymś się czuję, estrogeny w piwie, spadek teścia. A będzie tak i ciągi na piwie też są możliwe jak najbardziej. Znałem alkoholika, który wstawał w nocy i musiał wypić piwo na hejnał. Z czasem przestajesz jeść i zastepujesz kalorie z jedzenia piwem. Stajesz się powoli wycieńczony, brak mikroelementów, elektrolitów. Czlowiek- trup. Psychika łączy każda czynność rozrywkowa z piwem, spotkania ze znajomymi, wieczór przy konsoli, przy filmie. Piwko do obiadu. I ciąg. Alkoholik to nie tylko ktoś łojący wódę i whisky, nie słuchaj tych przygłupków.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clmaxbgjl01yx0m3vgj5v78dz

Dodane: 8 września 2023 - 20:21:21
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy