Nie wiem co się dzieje. Od kiedy prawie rok temu przestałem pić #alkohol to całkowicie straciłem zainteresowanie innymi ludźmi. Można powiedzieć, że to picie już zahaczało o tzw picie ryzykowne, zdarzało się też nie pójść do pracy bo promile jeszcze trzymały. Żeby było ciekawiej samo mi to jakoś przeszło bez żadnych terapii itp poczułem po prostu , że to jest takie upadlające i uwłaczające godności i że już swoje wypiłem. Teraz zupełnie przestało mnie interesować życie towarzyskie, nie obchodzą mnie żadni dawni znajomi, przestałem utrzymywać kontakt z kimkolwiek i wcale mi tego nie brakuje. Mieszkam tylko z różową, ona też nie jest zbytnio towarzyska, spotyka się tylko czasem z jakimiś koleżankami, chodzi na jogę itp, dzieci nie mamy. Ja najchętniej przebywał bym sam, najbardziej podoba mi się samotne łażenie po lesie. Jeżeli chodzi o pracę to mam własny pokój nikt ze mną nie siedzi, czasem ktoś przyjdzie w sprawie pracowej, jakieś tam telefony ale 90% siedzę sam i tak mi pasuje, chociaż ogólnie mam tą pracę w dupie, robię swoje, zarabiam trochę ponad dwie średnie krajowe, ambicje mam zerowe. Co to się porobiło? #psychologia #alkoholizm

