Czy naprawdę normalnością w Polsce musi być picie alkoholu a odchyłem jego nie picie? Organizowałem ostatnio chrzciny. Moja strona rodziny jest niepijąca, strona żony wręcz przeciwnie. Ale to jednak uroczystość dla synka, dużo dzieci też dookoła więc postanowiliśmy nie zamawiać alkoholu, jedynie kilka butelek wina jak ktoś by chciał do obiadu. Nie minęło 15 minut uroczystości i do żony podszedł jeden z wujków pytać czy jest przewidziana wódka bo nie ma ani kieliszków ani butelek a w końcu jest co świętować. Był wielce zdziwiony jak zaprzeczyła i potem widzieliśmy jak nas obgadują z innymi…

