Robię się mocno szczery po alkoholu i ludzie mają z tym problem. Miałem już kilka przypałowych sytuacji, bo niektórzy sobie wzięli za bardzo do serca kilka słów prawdy. Czasem myślę, że lepiej by było gdybym jakoś nad tym panował, bo chociaż mówię prawdę to później są z tego kwasy gdyż ludzie nie mają do siebie dystansu i nie lubią słuchać prawdy.Przykładowo kiedyś na imprezie powiedziałem znajomemu z roboty, że dziwię się, bo go przyjęli bez studiów do tej pracy i że kiedyś były wyższe wymagania. Według mnie nie powiedziałem nic złego, ale on się wkurzył ( ͡° ͜ʖ ͡°) Myślę że mimo iż tak myślę to nie powiedziałbym mu tego na trzeźwo.Inna sytuacja też z imprezy, wypiłem za dużo szotów. Dobra znajoma taka 7,5/10 zbierała się do wyjścia, poszedłem się z nią pożegnać i rzuciłem coś w stylu, że jest za ładna dla swojego chłopaka (taka prawda, koleś jest meega przeciętny, trochę taki low tier normie). Ona zamiast przyjąć komplement to się wku*wiła i na następny dzień cos tam gadała, że to słabe było. I znów, myślę że powtrzymalbym się od tego komentarza gdybym bym w pełni trzeźwości mimo że powiedziałem coś co wszyscy widzą i wiedzą ( ͡° ͜ʖ ͡°)Takich sytuacji było więcej w związku z czym pytanie: czy macie jakieś #protip jak kontrolować to co się mówi kiedy jest się w stanie wskazującym na spożycie %%? ( ͡° ͜ʖ ͡°)#pytanie #pijzwykopem #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #porada

