Opublikowane
Serio co was jeszcze powstrzymuje od #emigracja? Plusy:- względnie bezpieczniej niż na zachodzie- Polska jest nowoczesna (niektóre rozwiązania, płatności, dostęp) w porównaniu do niektórych najbardziej rozwiniętych krajówMinusy:- tania siła robocza dla zachodu, brak własnego przemysłu, poważnych biznesów, technologii, większość firm jest zagranicznych a nasze są stereotypowymi januszexami- agresywni kierowcy, którzy traktują drogę jak tor wyścigowy i są wiecznie nabuzowani- jedna wielka ignorancja ludzi do każdego tematu, brak podstawowej wiedzy a jednocześnie przekonanie o swojej nieomylności- brak kultury, buractwo, cwaniactwo, poczucie wyższości jednocześnie mając gigantyczne kompleksy- brak empatii, zwykłej serdeczności, zwykłego uśmiechu. Większość patrzy spode łba i obczaja cie na każdym kroku- kult pracy i zapie*dolu- kobiety z połączenie najgorszych cech zachodu i wschodu- postkomunistyczna mentalność i podejście do życia, mentalność biedaka, ustąp, pokłoń się, bądź skromny- z drugiej strony nadmierny konsumpcjonizm, życie na pokaz- nie uczymy się na błędach, chętnie wytykamy cudze- nie umiemy korzystać z demokracji- brak poszanowania miejsc publicznych, brak poszanowania natury- alkoholizm- nie umiemy o nic zawalczyć- mężczyźni największe kukoldy na świecie i na drugim miejscu jako największe spermiarze - niby tanio a wszystko drogie w szczególności #gastronomia #nieruchomosci przy słabych zarobkach

Dołączone mediagrafika

comment_o0TD9gnmvCUKXHtBcS8eNxUaoptWKsiq

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
mężczyźni największe kukoldy na świecie i na drugim miejscu jako największe spermiarze
Jeszcze nie, największe simpy, cuckoldy i białorycerze są w krajach nordyckich, wystarczy spojrzeć na prawo dotyczące prostytucji i służby wojskowej w tamtych krajach, np wielka lewicowa i progresywana Finlandia gdzie baba żyje jak pączek w maśle a facet 19 lat do koszarów XD Podobnie w Norwegii, Szwecji i we Francji, czyli już poza skandynawią, z małymi różnicami między tymi krajami dotyczącymi tych dwóch praw. Chociaż powoli gonimy skandynawię pod względem simpienia, przed nami jest jeszcze Hiszpania gdzie niedługo mają ograniczyć dostęp do borno jak i też narzekają na prostytucję i chcą wprowadzić model simpowski czyli skandynawski. Ale mówię, Polska goni goni i może dogoni. Ogólnie to odniosę się tak powierzchownie, ludzie sa po prostu przyzwyczajeni, np jak ktoś ma mieszkanie po babci albo mamusia z tatusiem kupili, to z góry ma większą wypłatę o te 2-3k które inni muszą wywalić w kredyt albo na najem, więc mają łatwiej, emigrując musieliby z tego zrezygnować. W IT albo ogólnie w korpo w Polsce idzie spoko zarobić. Poza tym, znajomości. A to wujek Władek zna fajnego mechanika, a to ciocia Helena to fajna dentystka, a tutaj to całe miasteczko znasz na pamięć, wiesz jak wszystko funkcjonuje, służba zdrowia/system nauczania/rynek pracy itd. To są wszystko plusy. No ale po 1, nie każdy ma wartościowe znajomości, a po 2, najgorzej mają osoby które niczego nie odziedziczyły i które nie poszły do korpo/IT/finansów itp. A nawet jak poszły, to ładować 3k-4k w najem albo w kredyt można równie dobrze za granicą jak i w Polsce, wtedy pieniężnie wychodzi podobnie. No i wtedy np na magazynie lepiej pracować 100x bardziej u Hansa niż u Janusza. I w większości innych tego typu prac też. Najmując małe mieszkanko w Niemczech i robiąc na jakiejś produkcji/magazynie/ciecingu, jeśli startujesz od zera, to będzie ci lepiej niż jakbyś mial to robić w Polsce, jeśli w samej Polsce niczego nie oddziedziczyłeś i nie masz dużych bonusów na start. Druga strona emigracji to ludzie którzy np i tak zarabiają spoko (hehe programiści) ale chcą sobie pomieszkać gdzieś indziej, nie chodzi mi nawet o pracę zdalną, ale np gościu ma ochotę mieszkać w Austrii i dostaje tam oferte i jedzie, bo tak. Emigracja dla osób "pośrodku", czyli nie są to osoby ani na minimalnej, ani nie na powiedzmy 15k/miesiąc+, dla takich osób pomiędzy emigracja jest średnio opłacalna.Ostatnia rzecz: język. Przeogromne znaczenie. Bez języka B2 funkcjonowanie w obcym kraju jest po prostu nieprzyjemne, wyobraźcie sobie nic nie rozumieć z dokumentów np przy podpisaniu umowy o najem mieszkania i dogadywać się z właścicielem, na przykład. Isć tak do dentysty, załatwiać coś u mechanika, w jakimś urzędzie, załatwiać internet do domu, zgłosić jakąś awarię, nie wiem nie ogarniać rzeczy XYZ w codziennym życiu które bierzesz w Polsce za pewnik bo znasz język i wszystko rozumiesz. Poza angielskim który jest tak powszechny że nauczyć się go i utrzymać to easy shit (no ale aktualnie emigracja do krajów anglo-języcznych jest bardzo trudna, poza EU wszędzie trudne wizy, w EU jest Irlandia gdzie nie ma mieszkań i malutka Malta gdzie nie ma mieszkań) to większość języków eurpejskich to są 2 lata porządnej nauki do B2 a i tak potem na miejscu i tak trzeba przejść etap aklimatyzacji. No i nie każdy jest w stanie się tak zmotywować żeby się danego języka nauczyć. To tyle.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clyb95xb301eoh4p9wuo7b13p

Dodane: 7 lipca 2024 - 09:49:26
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy