Ze swoją #rozowypasek żyjemy dobrze, ona pracuje na pół etatu, ja na full, default city, mieszkanie spłacone. Od września młody poszedł do szkoły to jakoś zaczęło jej się nudzić. Ostatnio chodziła taka zmieszana, coś ją gryzło i w weekend mieliśmy chyba najgorszą do tej pory rozmowę, której za nic się nie spodziewałem. Zdrada? Nie, ani zdrada ani rozwód. Jej się nudzi, szef nie chce dać całego etatu, młody do szkoły poszedł, to ona chce otworzyć gastronomię. Przecież mamy kasę, regularnie kupowane obligi i etf (pozdrawiam #gielda ). Jest lokal niedaleko nas po pizzerii, można wydzierżawić na…













