Opublikowane

Rzeczywistość polskiej gastronomii: prawda o kosztach

Ostatnio na Wykopie rozlało się sporo hejtu na polską gastronomię. Prawie w całości nieuzasadnionego. Od dwóch lat prowadzę osiedlową pizzerię i uwierzcie, że każdy dzień to walka o przetrwanie. Dosłownie każdy, bo w niedziele i święta też pracujemy. Od 10:00 do 22:00, czyli 12 godzin, czyli więcej niż jakikolwiek zakład pracy czy firma. Czynsz: 10 000 zł miesięcznie. Media (gaz, prąd, woda): 6000 zł, koszty zatrudnienia 25 000 zł, dodatkowe koszty stałe (księgowość, internety, leasing skuterów dostawczych itp.) - 3000 zł. Czyli łącznie 44 000 zł. Każdego miesiąca. A gdzie zatowarowanie? Gdzie reklama promocyjno-marketingowa? Realne koszty całościowe miesięcznie to ponad 50 000 zł. Ceny mam bardzo uczciwe: największa pizza 40 cm kosztuje tylko 50 zł. Składniki mamy przyzwoitej jakości, zaopatrujemy się w makro i dyskontach, polujemy na promocje. Sprzedaż ratuje wysoka marża na napoje oraz przymusowy napiwek 15% wliczany do każdego zamówienia. Efekt? Na czysto nie mam nawet 10 000 zł miesięcznie. Oto rzeczywistość. A wy narzekacie na wysokie ceny czy słabą jakość w gastronomii. Zastanówcie się co piszecie, bo jak się właściciele zdenerwują, to po prostu pozamykają takie firmy i z czym zostaniecie? Łatwo pisać i wymądrzać się na wykopie, ale w realnym biznesie działa to zupełnie inaczej. Większość z was po prostu by sobie nie poradziła. I piszę to jako bardzo doświadczony przedsiębiorca, bo 2 lata w gastro to jak 10 lat w dowolnej innej działalności - nikt nie ma wątpliwości, że to najtrudniejszy rynek nie tylko w skali kraju, ale i świata. Bo mógłbym napisać całą książkę o roszczeniowych, kłótliwych klientach, którzy kręcą z aferę z tak banalnych i żałośnych powodów, jak to, że ktoś nie dostał podwójnego sera na pizzę (każdy może zapomnieć), czy pomylono mu zamówienie (jesteśmy tylko ludźmi, każdemu się zdarza), albo coś mu nie pasowało w jedzeniu.#gastronomia #vejt #biznes
273283

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

mtwg2bp6n4gin85qgt8ouzzg

Dodane: 26 czerwca 2025 - 07:48:03
Opublikowane

Autor był widzianyokoło rok temu

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (8)
mirko_anonim
Opublikowane
sumienny-analityk-6 pisze:
Przez obowiązkowy napiwek przyszedłbym do Was 2 razy - Pierwszy i ostatni. Myślę, że bardzo wielu gości zrobiło tak samo - moim zdaniem - ogromny błąd.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
zdolny-sprzymierzeniec-12 pisze:
Na szybko: 50 tys kosztów plus 10 tys zarobek daje nam 60 tys na miesiac do urobienia. Jak pizza po 50 zeta to trzeba sprzedac 1200 pizz w miesiacu a to daje jakies 40 pizz dziennie. Niezle...Ktore dni macie najlepsze handlowo ?
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
sumienny-radykał-88 pisze:
Nie rozumiem dlaczego codziennie pracujecie po 12 godzin? Ciężko mi uwierzyć, że macie aż takie obłożenie, że cały czas wszystkie stoliki są pełne. Przecież każda godzina otwarcia lokalu bez klientów to ogromne straty.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
doświadczony-wizjoner-33 pisze:
Super że masz racjonalne podejście ale po ostatnich paragonach widać że nie wszyscy takie mają i nagonka jednak jest moim zdaniem uzasadniona. Wielu ma przekonanie że jak prowadzi biznes to musi zarabiać dziesiątki tysięcy zupełnie jak politycy bo nie wiadomo co będzie w następnej kadencji. Rozmawiałem kiedyś z gościem który prowadził szklarnie w Holandii i pomimo wielokrotnie większych obrotów zarabiał na wszystkim 5000€ miesięcznie. I widocznie jemu też się to wtedy opłacało. Oby więcej naszych przedsiębiorców mialo podejście podobne do Twojego, powodzenia
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
genialny-społecznik-96 pisze:
czemu klient ma wam czynsz za 10k opłacać? xD Weźcie kredyt na lokal i płaćcie 3k rat zamiast 10k czynszu lol
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
wytrwały-patriota-1 pisze:
Typie, a zamykaj, w domu za 20 zł zrobię sobie pizzę z trufli chyba i to na płaskurce a nie na glifosacie.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
odważny-fundamentalista-61 pisze:
Bait, wiadomo, ale napisze coś jeszcze od siebie.Knajpy i tak i tak nie upadną. Narzekanie widać tylko na wykopie. Wśród znajomych nigdy ale to przenigdy nie słyszałem, żeby w gastro było drogo albo, że coś nie pasuje. Zamawiają z uśmiechem na ustach i nikt nawet nie ma wątpliwości. Jeszcze dają napiwki i chwalą jakie to pyszne. I ja jako osoba wyłamująca się z tego to jestem traktowany jako dziwak. Ale wiecie co? Też to jem ale za darmo od znajomych z pracy. Bo jak zamawiają coś to zawsze z górką, a to dwa zestawy sushi, a to dodatkowe pizze, a to zamiast kilku kawałków ciasta to całą blachę. I potem pod koniec pracy częstują wszystkich bo nie ma co z tym zrobić. Mało tego. Sporo tego jedzenia jeszcze ląduje w śmieciach bo komuś coś nie smakuje. I wiecie co robi? Wrzuca do śmieci i zamawia coś innego xD Także nic się nie zmieni, jedynie może cena wzrosnąć bo te osoby i tak i tak zapłacą.Dziwi mnie tylko skąd mają kasę na to bo pracujemy w korpo, jakiś kosmicznych zarobków nie ma, tzn są na pewno dobre, bo średnia krajowa ale niektórzy zamawiają z 4 razy dziennie w ciągu dnia pracy, z czego dwa zamówienia to jakaś kawa i mają gdzieś, że dopłacają za dowóz dychę. A knajpy pod pracą w centrum są pełne klientów.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
tolerancyjny-obywatel-36 pisze:
Często zamawiam jedzenie online, nie tylko przez ubery, ale również bezpośrednio w znanych mi pizzeriach i restauracjach. Pomyłki w zamówieniach z dostawą są nagminne i zawsze chodzi właśnie o jakieś bzdety typu brak dodatkowego składnika (za który dopłaciłem), dostawca zapomniał wziąć napój (który kosztował 10zł) itp. Ale skoro to się tak często zdarza to dlaczego nie wdrożą procedur żeby temu zapobiec? Może niech różowe karteczki sobie naklejają na pudełku żeby dostawca widział przed wyjściem to następnym razem o sosach nie zapomni. I faktycznie, jest tak jak w Twoim baicie, że niektóre lokale i dostawcy jak się klient upomni to nie wyciągają z tego wniosków i korygują zamówienia niechętnie uznając że to klient jest roszczeniowy, bo chciał żeby dowieźć mu zamówione sosy zamiast rabatu 10% na kolejne zamówienie. Dzbaneria pełną gębą.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy