Mirko Anonim

#vejt

Przeglądaj anonimowe wpisy lub otwórz ten tag na stronie wykop.pl
Czy naprawdę istnieje jeszcze coś takiego jak "presja społeczna" w Polsce? W większych miastach jest się całkowicie anonimowym. Sąsiadów się w zasadzie nie zna. Nikogo nie interesuje, w co i czy w ogóle wierzysz, czy chodzisz do kościoła, czy i z kim się spotykasz i sypiasz, czy masz parę, czy jesteś samotny. Nikogo nie interesuje jak wyglądasz, gdzie pracujesz, co robisz. Ma to naturalnie swoje minusy, ale co do zasady to przecież błogosławieństwo, zwłaszcza dla introwertyków i nieśmiałych. Masz pełną wolność, możesz mieć bardzo ograniczone kontakty z innymi, sam sobie wybierasz towarzystwo…
Przeprowadziłem się na początku roku do Warszawy i tak naprawdę denerwuje mnie tylko jedna rzecz: zachowanie kierowców i sposób poruszania się ich w ruchu drogowym. Czemu kierowcy w Warszawie (nie chcę pisać, że warszawscy, bo przecież mogą być z różnych miejsc) nie respektują przepisów i zwyczajów drogowych, które stosowane są w całym kraju? Kilka przykładów:- notoryczny brak lewego kierunkowskazu na rondzie: przecież to oczywiste, że jeśli nie opuszczam ronda na najbliższym zjeździe to mam włączony lewy kierunkowskaz,- włączanie świateł awaryjnych przy postoju auta: światła awaryjne…
Jestem rozczarowana dorosłością, wyborem ścieżki zawodowej, rzeczywistością i w ogóle. W skrócie lvl 29, magister farmacji, podyplomówka z zarządzania, 4 lata praktyki zawodowej w dużych aptekach, w tym rok jako kierowniczka. I co? Ano 7000 netto. Tak, dobrze czytacie, nie pomyliliście się. Po niewiele więcej mogę iść do korpo z całym tym żałosnym wyścigiem szczurów. W aptece w centrum Warszawy niby spokojniej, dobieram sobie najlżejsze zmiany, ale i tak tafia się praca w weekendy i nocki to normy. Uczyłam się jak głupia, pracowałam ciężko, żeby przed samą trzydziestką mieć na luzie…
Jest mi smutno. Z powodu moich rodziców. Przez 7 lat byłem z dziewczyną z mojej miejscowości (małe, 30-tysięczne miasto). Planowaliśmy ślub. Ona mnie zdradziła, oszukiwała, odkryłem to i skonfrontowałem z nią, z dnia na dzień mnie zostawiła. Przez rok dochodziłem do siebie, że życie mi się ułożyło. Dostałem stabilną pracę w urzędzie centralnym mającym przedstawicielstwo w naszej miejscowości (jak na tą okolicę to kokosy: średnia krajowa), po dziadkach z obu stron dostałem 2 domy - niewiele warte, ale po sprzedaży starczyło na kawalerkę w centrum mojej miejscowości, obok miejsca pracy.…
Moje życie to porażka. Już miało być lepiej, a jest jak zawsze. Lvl 29. Fobia społeczna, miasto 8-tys. mieszkańców, brzydota (164 cm wzrostu, niesymetryczna twarz, gigantyczne zakola), bieda z domu. Od 3 lat na rencie po batalii sądowej. Na szczęście rodzice mi tu pomogli z prawnikiem i lekarzem, który sporządzał dokumentację, wygraliśmy w sądzie po odmowie ZUS. Mam w miarę dobrze ustawione leki, psychoterapię na NFZ. za 14 razem zdałem egzamin praktyczny i mam w końcu prawko B. Ile na to hajsu poszło to głowa mała. Na czarno dorabiałem u janusza przy porządkowaniu placu magazynowego w…
W związku z heheszkami na tagu #alkoholizm chciałem opowiedzieć swoją historię. A raczej historię moich bliskich. Nie będzie tldr; będzie długo, więc niecierpliwych z góry ostrzegam.W moim domu alko nigdy nie było. Mama i ojciec po prostu nie lubili. Na żadnych weselach, chrzcinach, sylwkach nie pili i nie było problemu. Nie piłem i ja. Tzn. jak poszedłem na studia ze dwa razy się upiłem, żeby zobaczyć jak to jest, ale nie do odcinki. Kilka razy strzeliłem po 2-3 piwa. Łącznie w czasie 5-letnich studiów może piłem z 10 razy. Na piątym roku poznałem Natalię. Ja kończyłem farmację ona…
tldr; Była dziewczyna wpędza mnie w poczucie winy za to, że zmarnowałem jej czas. Jestem osobą dość wrażliwą oraz introwertyczną, dlatego mnie to boli. Pełna wersja. Jestem lvl 32 i dopiero od niecałego pół roku osiągnąłem w życiu niemal wymarzony stan. Bardzo spokojna, powolna, stabilna praca w administracji państwowej. W pełni odremontowane i wyposażone mieszkanie własnościowe, które kupili mi rodzice sprzedając z kolei swoje dwa, które otrzymali po swoich rodzicach (inny rejon polski, trzeba było jeszcze dołożyć na kawalerkę w Warszawie w sensownej lokalizacji). Za remont generalny i…
Ostatnio na Wykopie rozlało się sporo hejtu na polską gastronomię. Prawie w całości nieuzasadnionego. Od dwóch lat prowadzę osiedlową pizzerię i uwierzcie, że każdy dzień to walka o przetrwanie. Dosłownie każdy, bo w niedziele i święta też pracujemy. Od 10:00 do 22:00, czyli 12 godzin, czyli więcej niż jakikolwiek zakład pracy czy firma. Czynsz: 10 000 zł miesięcznie. Media (gaz, prąd, woda): 6000 zł, koszty zatrudnienia 25 000 zł, dodatkowe koszty stałe (księgowość, internety, leasing skuterów dostawczych itp.) - 3000 zł. Czyli łącznie 44 000 zł. Każdego miesiąca. A gdzie zatowarowanie?…
Nie znoszę stosowania skrótowców w mowie codziennej. O ile rozumiem i nie kwestionuję sensu skrótów w piśmie, o tyle nie akceptuję ich w rozmowach - zarówno zawodowych, jak i towarzyskich. Jeśli ktoś mówi “depo” zamiast “depozyt”, czy “repo” zamiast “repozytorium”, czy “Pe-Es-A” zamiast “prosta spółka akcyjna”, natychmiast mocno u mnie minusuje. Uważam to za uwłaczające rozmówcy niechlujstwo językowe, świadczące o lenistwie i braku szacunku wobec interlokutora. Pewnie niektórzy z Was powiedzą: “no to masz problem”. Otóż nie! Często problem mają ci, którzy tak mówią w mojej obecności.…
Nie mam swojej rodziny (ojca nie znałem, matka zmarła jak miałem 19 lat, innych osób brak), jestem zaręczony z dziewczyną, którą znam od czasów studiów. Jesteśmy lvl 30. Z tych powodów na spotkania rodzinne jeździmy wyłącznie do niej. Co więcej, jestem pełnym introwertykiem, niezbyt towarzyskim: mam jednego prawdziwego przyjaciela i jednego dobrego kolegę. Nie potrafię utrzymywać powierzchownych znajomości, męczy mnie small talk. Tzn. znam normy społeczne, jestem kulturalny i życzliwy, ale unikam skupisk ludzi, hałasu, rozmowa o niczym męczy mnie po 5 minutach. Dziewczynę poznałem po studiach…
Bardzo nietypowa i prywatna sprawa, dlatego z anonimowych. Jestem lvl 30. Dość szybko awansowałem w strukturach korpo, mam wysoką pensję, z domu raczej zamożnego (po studiach dostałem od rodziców mieszkanie), więc finanse nigdy nie stanowiły problemu. Po prostu miałem szczęście w tej kwestii. Nie miałem natomiast w wyglądzie, bo po prostu jestem nieatrakcyjny (163 cm, łysiejący bocznie, obiektywnie brzydka twarz). Pieniądze mi pomogły i pomaganie w kupowaniu sobie towarzystwa atrakcyjnych kobiet - zarówno na godzinę, noc, jak i na dłuższy układ. 3 razy zdażyło mi się wziąć studentki…
Jak przekonać matkę, że nie mam ochoty podwozić i zabierać córki sąsiadki do i z pracy? Mieszkamy na osiedlu podmiejskim. W odległości 1 km jest przystanek autobusy (fakt - autobus jeździ rzadko), a 4 km dalej jest kolejny przystanek, gdzie są już 2 autobusy. Pracuję w mieście oddalonym o 24 km. Dojeżdżam autem, które specjalnie na tę okoliczność kupiłem. Oszczędzałem mocno przez trzy lata, miałem trochę odłożonych pieniędzy wcześniej, dobrałem niewielki kredyt i kupiłem sobie dacię w gazie. Właśnie m. in. po to, żeby mieć spokój z dojazdami i w miarę budżetowo się to składało. Tymczasem…
Jak radzicie sobie z absurdalnymi dla was akcjami działów HR w waszych firmach? Jestem świeżo po studiach, od pół roku pracuję w korpo, pełny wymiar godzin. Ogólnie praca jest OK, można wybrać sobie model zdalny, hybrydowy czy stacjonarny, ja jestem stacjonarnie, bo po prostu lubię biuro, atmosferę, pokój socjalny itp. Natomiast wścieka mnie HR. Co miesiąc robią jakieś kompletne głupoty. Był konkurs *piosenka którą jesteś* - obowiązkowy. Część osób wpisała coś na odwal się, to afera, że pracownicy nie podchodzą poważnie do aktywności zawodowej. Była akcja *wszyscy tworzymy rysunek*, gdzie w…
Czy ja się czepiam, czy faktycznie jest coś na rzeczy? Jestem od 2 lata w związku. Przez ten czas dziewczyna nie poznała mnie z żadnymi swoimi znajomymi, z rodziną, tak naprawdę z nikim ze swojego otoczenia. Ona poznała moich rodziców i znajomych - aczkolwiek nie lubi się z nimi spotykać. Na moje pytania w tej sprawie odpowiada, że nie widzi powodu, aby się spieszyć, poza tym woli spędzać czas ze mną. To dziwne, bo ze swoimi 3 exami ma miliony zdjęć ze znajomymi i rodziną, a z jednym była tylko niecałe 7 miesięcy, Czuję się jakoś pokrzywdzony. Problemem też jest brak bliskości, ona bardzo jej…
Spójrzcie proszę z boku na skomplikowaną sytuację, oceńcie i napiszcie co uważacie. Jestem lvl 30, mam siostrę lvl 37. W przeciągu ostatnich 5 lat przeżyliśmy serię nieszczęść w rodzinie. Najpierw w odstępie miesiąca zmarli rodzice naszego taty. Rok później w odstępie kwartału rodzice naszej mamy. Kilka miesięcy później mamie zdiagnozowano nowotwór i rok później mama nie żyła. I w końcu tata 2 lata temu zginął w wypadku samochodowym (nie ze swojej winy). Straciliśmy łącznie 6 najbliższych członków rodziny. Mama i tata byli jedynakami, więc w zasadzie nie mieliśmy poza nimi i dziadkami nikogo…
Złości mnie bardzo w pracy egoistyczny zwyczaj braku tzw. small talku, czyli krótkich, grzecznych i niezobowiązujących rozmów na tematy ogólne. Zwłaszcza młodzi ludzie, w tym głównie młodzieżowe Zetki, nie chcą i nie potrafią rozmawiać na ogólne tematy z koleżeństwem w pracy. Dla przykładu ja zawsze spotkane osoby w drodze do biura, w windzie, na korytarzu czy w jakiejkolwiek wspólnej przestrzeni regularnie zagaduję, mówię o pogodzie, o zbliżających się dniach okolicznościowych (np. świętach), o kulinariach (np. odkrytym niedawno przepisie) itp. Część osób młodych, co wyraźnie zauważyłem,…
Jestem po pierwszej poważnej rozmowie z dziewczyną, z którą spotykam się od pół roku. W skrócie wygląda to tak, że poznaliśmy się na imprezie klubistycznej, wymieniliśmy kontaktami i zaczęliśmy spotykać. Na początku wiadomo: szaleństwo, motylki, wyjazdy weekendowe na spontanie itp. No, ale że naprawdę dobrze dogadywaliśmy się poza sferą intymną, wspólne poczucie humoru, zainteresowania, sposób widzenia świata itp. postanowiliśmy zrobić krok dalej i porozmawiać o stałym związku i wspólnym zamieszkaniu. I przyznam, że po tej rozmowie jestem kompletnie rozbity i w szoku. Oboje jesteśmy lvl…
Czy ja się czepiam, czy coś jest jednak nie halo? tldr; Moja dziewczyna oczekuje, żebym na niektóre okazje (np. wyjścia z jej znajomymi) zakładał podwyższające buty, na co ja się nie chcę zgodzić. A teraz cały kontekst. Jesteśmy ze sobą od 3 lat, w tym od 2 mieszkamy razem. Oboje jesteśmy lvl 33 i oboje dość niscy: ja 171 cm, ona 159 cm. Od kilku miesięcy zaczęła mi opowiadać o tym jak to faceci jej koleżanek z pracy noszą męskie buty podwyższające o 7,8, 10 a nawet 12 cm i fajnie byłoby, gdybym i ja takie kupił. Na moje pytanie dlaczego, odpowiada “bo chciałabym się poczuć atrakcyjna przy…
Czy to ze mną coś nie tak, czy raczej świat oszalał? Pracuję jako copywriter / twórca tekstów / content marketer dla dużej firmy. Nie korpo, ale klimat podobny. Generalnie piszę artykuły o luksusowych usługach typu wakacje all-inclusive, robo-urządzenia agd, a nawet drony. Wiadomo, wszystko aby promować ich sprzedać dla klientów. Co ważne, wszystkie teksty tworzę całkowicie sam. Mam już swoje wypracowane szablony, sformułowania, tajne tricki - wiem, jak zaciekawić odbiorcę. Od 4 lat już to robię. Tymczasem w firmie od 3 miesięcy jest prawie 10 lat młodszy, dopiero po studiach, chłopak, który…
Szukam rady dotyczącej zarówno związków jak i nieruchomości oraz decyzji finansowych. Cały pakiet można powiedzieć. Ma 29 lat, od 5 lat gdy skończyłem studia pracuję w jednym korpo, gdzie wyrobiłem sobie już całkiem przyzwoitą pozycję. Od 2 lat jestem w związku z 4 lata starszą dziewczyną. Mieszkamy w wynajętym m2, ale myślimy o czymś własnym. Ona pracuje w urzędzie i ma dość niskie dochody. Z dodatkami i premiami poniżej średniej krajowej. U mnie jest to dwa razy tyle. Mimo, że razem mamy szanse na sensowny kredyt hipoteczny, to ona uważa, że kredyt powinna wziąć na siebie tylko ona, a ja…
Przykro mi. Po 5 latach związku, w tym 4 mieszkania razem, dzisiaj różowa mi powiedziała rano, że co prawda jestem dobry, kochany i bardzo odpowiedzialny, to brakuje jej szaleństwa w związku, nieobliczalności i po prostu "mocnego faceta" - jej słowa. Zaznaczyła, że to nie moja wina tylko jej, że na pewno kogoś znajdę.... I wyprowadziła się. Spakowała rzeczy, kolega podjechał autem, wziął rzeczy i tyle. Nic na to nie wskazywało, że tak się skończy. Wczoraj jeszcze wziąłem ją do restauracji, zorganizowałem fajny wieczór, po powrocie czułość i seks. Nie rozumiem co się stało, jestem rozbity,…
Jak zachować się i potraktować ultimatum dziewczyny "albo zaręczyny, rezerwacja sali weselnej i zaliczka na wesele do końca roku albo się rozstajemy"? Oboje jesteśmy lvl 32, razem od 4 lat. Mieszkamy wspólnie od 3 lat. Od roku ona mnie ciśnie na dziecko, aby scementować nasz związek, ale ostatnio dołożyła kolejne warunki, o których wyżej napisałem. Ona uważa, że dzięki temu wejdziemy na nowy poziom związku, uratujemy go - bo ostatnio się chyba wypaliło (częste kłótnie, brak seksu, brak chęci spędzania razem czasu). Jak postąpić? Nie chcę stracić życiowej szansy, a boję się, że nikogo nie…
c1f4gbjwtnryu67rylntwyo8
Zastanawiam się jak postąpić, a każde rozwiązanie wydaje się złe. Na początek. Pochodzę z biednej wiejskiej rodziny. Zaraz po maturze wyjechałem na zachód. Pracowałem bez przerwy łącznie 11 lat zagranicą w Norwegii i Holandii, proste, ciężkie prace fizyczne. W zasadzie wszystko odkładałem. W międzyczasie zmarli jedni i drudzy dziadkowie. Po powrocie okazało się, że mam niewielki spadek po nich. Jestem jedynakiem, mam kochanych rodziców, którzy ze swojej części zrezygnowali i wszystko przeszło na mnie. Łącznie z tym, co zarobiłem zagranicą i jeszcze rodzice dołożyli z marnych oszczędności stać…
e4xy71wmg5pcuqpjcl37vbp2
Co myślicie o pewnej niszowej modzie, która polega na wzywaniu taksówki kilka razy podczas rozmowy, zaraz po zaakcentowaniu swojego zdania czy wypowiedzi podsumowującej na jakiś temat? No właśnie, czy to tylko dziwaczna moda, czy faktycznie symbol klasy, stylu i kultury dyskutanctwa? Jak to odbieracie? Dla przykładu, podczas rozmowy kilku znajomych jeden z nich wypowiada błyskotliwie jakąś myśl, wszyscy na chwilę milkną, a on wstaje, podnosi rękę do góry i woła: "Taxi!", a następnie od razu dzwoni po taksówkę. Spotkanie trwa nadal. Ktoś inny wypowiada jakąś (w jego mniemaniu) sentencję i robi…
cm09bpc16001f1hrg7p5i1ra2
Mam trudną sytuację. Od 4 lat jestem w związku, mieszkamy ze sobą od 3. Oboje lvl 32. Zakochanie dawno minęło, pozostała rutyna i przyzwyczajenie. Nie mamy wspólnych tematów, zainteresowań, inne osobowości, wszystko nas w zasadzie różni. Po etapie fascynacji szybko przyszła szara rzeczywistość. Seksu prawie nie ma. Wszystko przemawia za tym, aby się po prostu rozstać, skoro nic nas nie łączy. No ale... właśnie ALE... Boję się, że przy obecnej sytuacji nie znajdę sobie żadnej innej i będę już zawsze sam. Przeraża mnie to.Co gorsza ona postawiła wczoraj ultimatum: zaręczyny w ciągu tygodnia,…
cly1b37z90070ydklqe6x1zyd
Jak potraktować SMS z obcego numeru do narzeczonej (od 5 lat w związku, zaręczeni od pół roku, w przyszłym roku ślub): "Pusiu jestem na miejscu, znajdź chociaż godzinę, bo przez tydzień mnie nie będzie". Znalazłem go w telefonie swojej różowej. Wysłany tydzień temu w godzinach, gdy była w pracy (pracuje hybrydowo, często poza biurem). Nie znalazłem innych wiadomości z i do tego numeru i połączeń. Skonfrontowałem temat z dziewczyną to najpierw ją zamurowało i się przestraszyła, ale później wściekła się na mnie i wydarła, że grzebie w jej telefonie i jestem kontrolujący, a ona ma prawo mieć…
clxgil86d04z777roymj1qp69
Od pewnego czasu jestem w rozterce i nie wiem co robić. Jestem w związku z dziewczyną od 7 lat, w tym od 4 lat mieszkamy ze sobą (ja 27 lat, ona 25). Jak w każdym związku są lepsze i gorsze momenty, ale generalnie dogadujemy się i od czasu do czasu pojawiają się tematy wspólnych planów na przyszłość. Oboje mamy jednak różne podejście do kilku tematów, w tym kilku dla mnie ważnych i często jest to powodem sprzeczek, które nieraz mnie frustrują. Miesiąc temu przyszła do mnie do pracy nowa dziewczyna (22 lvl), która pracuje w moim zespole i mnie przyszło ją przeszkolić i wdrożyć do pracy.…
clwx9crhg01bc77ro6owpa8d0
Tydzień temu moja dziewczyna miała wieczór panieński swojej przyjaciółki. Przypadkiem (naprawdę - przeglądałem galerię zdjęć, które zrobiłem jej telefonem i trafiłem na materiał video) widziałem urywek filmu jak przyszła panna młoda bawi się przyrodzeniem striptizera męskiego. Dziewczyna wyrwała mi telefon i zaczęła krzyczeć, że przeglądam prywatne materiały. Skonfrontowałem się z nią, a ona powiedziała mi, że owszem w wirze zabawy doszło do takiej sytuacji, ale nic więcej się nie stało. Tzn. tamta tylko pomacała i nic więcej. Powiedziałem jej, że muszę poinformować o tym jej narzeczonego.…
clwvtw70m012b77robo37s68y
Dla większości to długi i szczęśliwy weekend, ale nie dla mnie. Wczoraj dowiedziałem się o zdradzie dziewczyny. Sama mi powiedziała, że jest ktoś inny a jej uczucia względem mnie się zmieniły i nie ma sensu w tym tkwić. Spakowała się i odeszła. On po nią przyjechał. Byliśmy ze sobą 6 lat. Na przyszły rok zaplanowany ślub weselny. Mieszkanie wynajmowałem ja i za nie płaciłem, bo ona nie mogła znaleźć stałej pracy, tylko dorywcze zajęcia w gastro. Zaliczkę na przyjęcie weselne również ja wpłaciłem. Jesteśmy lvl 31 i miałem nadzieję, że to ta jedyna. Tymczasem pomimo mojego wsparcia i…
clwt2s1td00ky77rowcf9dbu4
Siedzę i trzęsę się ze złości, żalu i bezsilności. Płaczę i krzyczę na zmianę. Zostawiła mnie wczoraj żona. Zabrała dwójkę dzieci i wyprowadziła się do kochanka. A za wszystko obwinia mnie. Kupiłem ziemię, zbudowałem dom, urządziłem jak chciała. Trzy miesiące temu powiedziała, że chce abym zrobił ją współwłaścicielką (mamy rozdzielność majątkową). Powiedziałem, że muszę to przemyśleć. Tymczasem okazało się, że od roku ma romans. Dowiedziałem się, powiedziałem stanowcze nie - bo to bezczelność prosić o współwłasność, gdy na jaw wychodzi zdrada. Na co ona powiedziała, że właśnie dlatego mnie…
cltr8dtxw004u0m2w1unqsck4
Jestem typowy #przegryw. 164 cm wzrostu, 58 kg wagi, brzydka twarz, zakola poziom gigant. Do 20 neetowałem, ale rodzice zmusili mnie w końcu do pójścia do roboty. Znalazłem w sumie całkiem przypadkiem etat w rejonowej przychodni na telefonie. Zapisywanie i wypisywanie pacjentów. Teoretycznie powinna to robić rejestratorka medyczna (jest taki zawód jak się dowiedziałem), ale nazwali inaczej, wpisali inny zakres obowiązków a koniec końców właśnie dokładnie to robię. I tu zaczyna się właściwa historia.Średni czas oczekiwania na linii od 8:00 kiedy otwierana jest rejestracja to 25 minut. W…
clrz5nfzn00bi0mtprzqa2gpj
Nie mam więzi ze swoim ojcem żywym i bardzo mi jest z tego powodu źle. Jestem lvl32, ojciec lvl54. Pracuję w IT, od ciężkich studiów, które sam sobie finansowałem, po kolejne doświadczenia, pracę na najniższych, upokarzających stanowiskach juniorskich, kolejne dokształcanie się, podyplomówki, dzielenie biedapokoju z kolegą, a mieszkania z 5 kelnerami, kasjerami i magazynierami (tego typu towarzystwo). Dopiero od zeszłego roku pełnowartościowe stanowisko seniorskie i godziwe zarobki oraz możliwość dyktowania swoich warunków na rynku pracy. Jestem z siebie szalenie dumny, ale dla ojca -…
clrmbq8e900f90mbjab2woztc
Czuję się źle, chociaż sprawa wydaje się być prehistorią i bezpośrednio mnie w żaden sposób nie dotyczy, ani nie wpływa na moje życie. W skrócie i bez dram. Ja lvl 31, dowiedziałem się niedawno, że mój dziadek (od strony mamy) nie był moim biologicznym dziadkiem. Brzmi głupio prawda? A mnie ta sprawa strasznie uwiera. Babcia i osoba, którą uważałem za dziadka nie żyją od ponad 10 lat. Babcia była ok, ale "dziadek" był po prostu super. Często zastępował mi ojca, który dużo pracował za granicą i często go nie było. Nauczył mnie wielu praktycznych rzeczy (np. majsterkowania), uwielbiałem z…
clpsf02p7031p0mfq6ifyttwk
Czy nie przeraża Was takie jawne już niemal podejście materialistyczne wielu młodych kobiet w obecnych czasach? Liczy się tylko kasa i łatwe życie, bez żadnych głębszych wartości... Jest mi autentycznie smutno, gdy czytam takie wpisy. Czy już tak bardzo znormalizowaliśmy życie na koszt innych, że pod własnym imieniem, nazwiskiem i profilem kobiety zadają takie pytania? Naprawdę odczuwam to jako dramat naszych czasów. I dziwię się też tym starszym zamożniejszym facetom, że korzystają z czegoś takiego nie myśląc o swoich dzieciach, o ich przyszłości. Smutna, smutna polska rzeczywistość. A może…
JIqSMxV
clpcn3z0t004z0mapei9dm0bh
Dużo piszecie tu o "januszexach", "kulcie zapie*lu", "szanowaniu się w pracy" itp. Tymczasem sami nie rozumiecie podstawowych obowiązków pracownika. Przypominam więc kilka podstawowych faktów.1. Gdy jesteście zatrudnieni na podstawie umowy o pracę i pracujecie stacjonarnie 8-16, to nie przychodzicie do pracy o godzinie 8, tylko na tyle wcześniej, żeby o godzinie 8 zacząć pracować efektywnie (np. być zalogowanym do komputera i zacząć wykonywać obowiązki służbowe), czy mieć rozgrzaną maszynę i zaczynać nią operowanie, czy stać już przy taśmie i zaczynać czynności robocze itp.2. O godzinie…
clp9qa0qs04th0m5b0xojyy2m
Mirki jest mi strasznie przykro. Właśnie dowiedziałem się przez wiadomość od niej na Messengerze, że dziewczyna ze mną zerwała. Byliśmy razem 3 lata. Planowaliśmy zamieszkanie razem i ślub weselny w bliskiej przyszłości. Oboje lvl 29, znajomi jeszcze z czasów studiów akademickich. I taki cios. Kompletnie tego się nie spodziewałem. Mieliśmy lepsze i gorsze momenty, ale dogadywaliśmy się świetnie, w sferze intymno-płciowej również było dobrze. Jeszcze 3 dni temu w weekend sobotnio-niedzielny spędzaliśmy romantyczny czas na kąpieli, oglądaniu seriali, spacerach i przy dobrym winie pitnym. A…
clp5bp3qp03qr0m5bwh2ncx1i
Potrzebuję porady, takiej szczerej, bezpośredniej, ale jednak życzliwej (z dobrymi intencjami). Uwaga, będzie długie. Ja lvl 29, moja dziewczyna 30. Poznaliśmy się na pierwszym roku studiów na uczelni. Poszedłem rok wcześniej do podstawówki, stąd różnica wieku. Byliśmy na innych wydziałach, ale oboje mieszkaliśmy w akademiku. Spotykać zaczęliśmy się na drugim, ostatnio mieliśmy dziesiątą rocznicę związku. Od czwartego roku mieszkamy razem. Po skończeniu studiów zostałem na uczelni jako asystent i robiłem doktorat. Jak pewnie wiecie na państwowych uczelniach stypendia doktoranckie są…
clovdl03101g00m5bybmrmytd
Mam problem i nie wiem jak do tego rozsądnie podejść. Ja lvl 31 moja dziewczyna lvl 34. Jesteśmy ze sobą od 3 lat, od dwóch mieszkamy. Kilka miesięcy temu ona zaczęła się bardzo dystansować. Seks raz w miesiącu lub rzadziej. Co chwila czepia się o byle co, prowokuje awantury. Najzabawniejsze, że chociaż umowa najmu jest tylko na nią, ja płacę 70% ona resztę. Zarabiam ponad 3 razy więcej od niej (ja IT, ona niższe stanowisko marketingowe w korpo). Zaczynam czuć się wykorzystywany. Czasem ma ochotę po prostu spakować swoje rzeczy i odejść. To ja inicjuję aktywności, organizuję jej czas, płacę…
clobb4xyx00il0mm0rzh8mv0p
Mirki... Chyba mocno nietypowa sprawa, nie ukrywam, że wstydzę się wrzucać ze swojego konta. Z tej strony bumer lvl 42. 25 lat temu zakopałem szczelnie owinięty w kilka warstw folii pakunek zawierający 9-12 gazet XXX. W tamtych czasach było słabo z internetem, więc kupowało się "świerszczyki", czyli pisma z rozebranymi paniami i panami... Wszystkie pisma w bardzo dobrym stanie, jak się okazało obecnie bardzo cenne, bo 2 z nich (poszczególne numery) są praktycznie niedostępne (nawet w BN). Bez większych problemów sprzedałbym je w sumie za 2,5-3 tys. Mam obecnie problemy finansowe i nawet taka…
clo1e2rdy00lz0mas23bk5efi
Mirki jest inba w mojej rodzinie. Rodzony brat lvl 29 miał dziewczynę, z którą 3 lata mieszkał. Dziewczyna zaszła w ciążę, mieli brać ślub po urodzeniu. Ale pod wpływem plotek, które okazały się prawdziwe, przed zawiadomieniem urzędu o narodzinach dziecka i sporządzeniu aktu urodzenia, bez wiedzy matki, zrobił testy DNA. Jak się domyślacie - nie jest ojcem. I w normalnych warunkach byłoby po sprawie: nie mają ślubu, zero zobowiązań, facet się wyprowadza i elo. Ale tu jest p0lska. Jej rodzice w szoku, że przyszły zięć "nadużył zaufania" ich córki i zrobił badania zaraz po porodzie bez jej…
clnhbq7c501u90m4527n4tnyn
Uświadomiłem sobie, że moja rodzina chyba chce mnie wrobić w małżeństwo z kobietą w ciąży. Mieszkam na wsi, w typowej małorolnej rodzinie. 3 rodzeństwa. Jestem najstarszy, lvl 28. Od zawsze zachrzan na polu i w gospodarce, zero wakacji, wyjazdów, wolnego. Po maturze niemal siłą wyrwałem się na niewiele warte studia (pedagogika), ciągle dorywczo pracowałem i uczyłem się, bo rodzice mi nie pomagali finansowo. Zrobiłem licencjat i od razu zacząłem pracę etatową. Jakoś udało mi się trafić do korpo, gdzie jestem już 5 rok.Jest lepiej, awansowałem, odłożyłem trochę pieniędzy, wynajmuję tani…
cllyzoj1402v40meghl5w1xml
Porada na cito potrzebna. W marcu zacząłem pracę w dużej firmie, prawie jak korpo, ale mniej sformalizowane. Szybko nawiązałem dobre relacje z zespołem. Jest w nim dziewczyna (ona lvl 26, ja lvl 30), nazwijmy ją Ania, która mi się bardzo spodobała z wyglądu i charakteru. Szybko, jak mi się wydawało, złapaliśmy też dobry kontakt na wyjściach integracyjnych. Spotkaliśmy się też parę razy na kawę po pracy tylko we dwójkę. W czerwcu zorganizowałem imprezę dla całego zespołu (9 osób) spotkanie u siebie. I tu ważna dygresja. Pochodzę z dość zamożnej rodziny, mieszkam (sam) w domu pod miastem, w…
cllxqdiki02j60meguou49mq5
Mam pytanie z bardzo mocnym podtekstem etycznym. Jeśli ktoś nie wierzy w prawdziwość, może po prostu potraktować to jako sytuację hipotetyczną. Mieszkam i pracuję w małym miasteczku (30 tys.). Jestem logistykiem w największym tu januszexie. Praca ma dużo minusów, ale w miarę płacą, no i mam tu własne 3-pokojowe mieszkanie po rodzicach. W biurze pokój dzielę z facetem lvl 29, który jest tzw. specjalistą ds. komunikacji i PR. Szumna nazwa, a tak naprawdę ma on w umowie codzienne wrzucanie postów (każdy inny) na bloga firmowego, FB, LinkedIna, X (d. Twittera), grafikę na instagrama i raz w…
cllqjwawh00y50megfy8em6c8
Zabieram się przygotowania mini poradnika na swoje potrzeby, jak wychować syna, aby nie był simpem, spermiarzem, białoryczem itp. Czyli jak budować swoją wartość w oparciu o samego siebie, a nie o ocenę innych, zwłaszcza kobiet. Trudne zadanie przede mną, nie chcę lać wody, tylko same praktyczne rady w punktach. Czy ktoś byłby zainteresowany tematem i współpracą?#wychowanie #rodzina #dzieci #ojciec #vejt
cllnjtbri00ay0meglkcovjrf
Co byście zrobili w mojej sytuacji? Od 12 lat mieszkam w NL. Wyjechałem po studiach. Nauczyłem się języka, przeszedłem drogę od najprostszej pracy fizycznej do średniego stanowiska specjalistycznego (marketingowe) w korpo. W międzyczasie w Polsce zmarli mi rodzice (rok po roku) w 9 roku pobytu tam. Nie mam rodzeństwa, był to dla mnie szok, no ale dałem radę pogrążając się w pracy. Dostałem po nich duże mieszkanie w mieście wojewódzkim i trochę oszczędności. Spieniężyłem wszystko i wraz z odłożonymi z pracy NL pieniędzmi (a bardzo oszczędzałem) starczyło mi na 75% wkładu własnego 2-pokojowego…
clg8bufhp00de37368xf6w79i
Najgorsza Wielkanoc w moim życiu. Zostałem zdradzony, wyrzucony z mieszkania i nie wiem co dalej. W skrócie: lvl31 od 5 lat w związku z różową obecnie lvl29. Wszystko niby idealnie. Plany ślubu, dzieci, wspólnego kredytu na domek z białym płotem. Wynajmowaliśmy skromne mieszkanie i każde z nas oszczędzało na wkład własny. Ze względów praktycznych umowa najmu na nią, ja oczywiście płaciłem jej połowę. W piątek przyjeżdża jej matka po odbiór laptopa (reperowaliśmy jej), ona schodzi pod blok, żeby jej oddać, zapomina wziąć telefonu, przychodzą dwa powiadomienia, zaglądam, znam jej hasło (data…