Mam niecodzienny problem. Nikłe libido u męża. Dodam, że jest ode mnie sporo starszy (o 15 lat). W wolnym czasie piwko przed telewizorem. A ja chodzę sfrustrowana. Nie zdradzę go. Nie wiem, co robić, bo po raz pierwszy spotykam się z taką sytuacją. Zazwyczaj to mężowie muszą prosić o współżycie oziębłe żony. A u mnie jest odwrotnie. Pytanie do mężów oziębłych żon - jak sobie radzicie z popędem? Zdrada nie wchodzi w grę. Może jakieś tabletki na obniżenie libido dla mnie? Niestety mam bardzo wysokie libido. Mogłabym robić to codziennie. A z moim mężem mam współżycie maksymalnie kilka razy w…



