Zauważyłem, że odczuwam pogorszenie jakości snu i produktywności/samopoczucia następnego dnia po #masturbacja z ejakulacją. Nie jest to spowodowane negatywnymi przekonaniami, wielu mężczyzn raportuje takie pogorszenie, wspomina o nim wiele wschodnich tradycji, u niektórych przybiera to wręcz formę zaburzenia (https://en.wikipedia.org/wiki/Postorgasmic_illness_syndrome). Druga kwestia to treści 18+ - zabierają bardzo dużo czasu i uzależniają, szczególnie, jeśli nie ma się partnerki.W takim przypadku zasadne wydaje się przyjęcie podejścia #nofap lub #nopmo (No-PMO: no pornography, no masturbation, no orgasm), ale trudno je utrzymać, pozbawia pewnej sfery przyjemności, a poza tym brak ejakulacji 2-4 razy w miesiącu wydaje się niezdrowy i często prowadzi do spontanicznych polucji. Czy nie jest zatem tak, że najwięcej sensu ma:- całkowita rezygnacja z treści 18+,- ejakulacja raz w tygodniu/raz na dwa tygodnie,- i wielokrotne orgazmy bez ejakulacji, np. korzystając z #fleshlight?Co o tym sądzicie? I drugie pytanie: kto z was opanował umiejętność (wielokrotnych) orgazmów bez ejakulacji, i stosuje je regularnie i bezwysiłkowo, w związku i/lub bez?#pytanie #seks #orgazm #tantra #niebieskiepaski #seksuologia #zwiazki #zdrowie

