Podejrzewam, że mój partner znów pije. Jesteśmy razem od 24 lat i kilka lat temu, w ogromnej już desperacji, dałam mu ultimatum. Dwa lata chodził na terapię grupową i indywidualną. Były efekty, naprawdę nie pił. Od kilku miesięcy ma znów te stany jak po alkoholu. To nie jest coś, co myślicie. On się nie zatacza, nie czuć od niego. Zmienia się jednak jego zachowanie, ma bełkotliwą mowę, zamglony wzrok, jest drażliwy. Jestem przerażona. To oznacza, że powinnam być konsekwentna i zażądać aby się wyprowadził. Po tylu latach to dla mnie istny koszmar. W dodatku on nie ma gdzie się podziać, musiałby wynająć mieszkanie itd. (dom, w którym mieszkamy należy do mnie, nie mamy ślubu ani dzieci). Martwię się o niego mimo wszystko, ale i o siebie, bo nie chcę znów tak żyć jak kiedyś. Nie wiem jak przeprowadzić z nim tę rozmowę. #alkoholizm #psychologia

