Drogie osoby Mirkowskie, #zalesie i możliwe, że ostatni raz. Na 95% tracę dzisiaj pracę, na 50% życie (nie mam myśli wunderbaum), ale jak się domyślasz, tak, #alkoholizm. Mój wysryw nikogo nie obejdzie, więc dla ciekawych wypunktuję i jak dam radę, to rozwinę.1. Start życiowy średni, powiatowa wieś, obaj dziadkowie alkoholicy2. Wychowanie w kulturze zapierdolu i przepraszania za życie3. Osobiste ambicje i osiągnięcia - mimo, że mama uczyła inaczej, jestem z siebie zajebiście dumny. 4. Praca - bez zapierdolu za gówniarza nie byłbym tu gdzie byłem, pracuję praktycznie z samymi "bananami", ale muszę nadrabiać (nie stać mnie było na kierunek, w którym pracuje reszta, ale jestem inżynierem obronionym na 5).5. #przegryw skończyłem na ślubie z kobietą, którą oceniam 9,9/106. Wszystkie pasje i zainteresowania poszły się walić w momencie ślubu i zdobycia pracy

