Dlaczego kobiety nie uczy sie odpowiedzialności za to co robią/jak się zachowują?Dlaczego nie uczy sie młodych mężczyzn tego jak zachowują się kobiety?Patrzę z perspektywy lat i na młode (20+) i na stare 50/60 kobiety) i mam wrażenie, że większość z nich ma zerowe poczucie odpowiedzialności za swoje zachowanie/fochy/decyzje, a w szczególności manipulacje innymi.Najprostszy przykład? Jakiś czas temu na mirko ktoś wrzucił kawał:
Żona z córką są w kuchni, ojeciec z synem w pokoju,
nagle z kuchni dobiega trzask tłuczonego szkła
Ojciec: "Matka coś stłukła"
Syn: "Skąd wiesz?"
Ojciec: "Bo nikt się nie wydziera"i ludzie w komentarzach pisali "samo życie", a post miał kilka tys plusów.Dziś w robocie kolega przed daily opowiadał, że teściowa ciśnie różową o dziecko, że już po ślubie to czas na dziecko.Jaki dała argument.
Wszystkie moje koleżanki mają już wnuki, a ja nie.Czy w głowie tej kobiety zaświtała w ogóle myśl, jak duża bierze na siebie odpowiedzialność próbująć coś takiego wymusić na innej osobie? I to w jakim celu? W celu zaspokojenia swoich ambicji bycia babcią. #zwiazki#logikarozowychpaskow#przegryw

