#przegrywEj też tak macie? Bo coś chyba ze mną jest nie tak. Ciągle w myślach gadam sam ze sobą i często ta "rozmowa" wychodzi na zewnątrz zwykle jako niekontrolowane mówienie na głos najczęściej przekleństw i to w miejscach publicznych. Np. Idę chodnikiem i nagle głośno powiem "kurw4 mać" albo jestem na rozmowie o pracę, rekruter coś klika w komputerze a ja siedzę naprzeciwko niego i nagle mówię "japierdole" i nie mogę nad tym zapanować. Te teksty w ogóle nie mają nic wspólnego z daną sytuacją tylko jakąś z przeszlosci o której akurat myślałem. Wszyscy się później patrzą na mnie jak na dziwaka.

