Pan Kopytnik 1 podjął ciekawy wątek nt. postrzegania relacji z perspektywy mężczyzny 30+ i zauważyłem podobną tendencje, że wielu w tym wieku (przynajmniej na wykopie) dochodzi do wniosku że ten cały #tinder to ściek, na żywo idzie nie idzie nikogo poznać, niektórzy znajomi się nawet rozwodzą - więc po co się uganiać, tracić nerwy, pajacować, tracić czas i w sumie to bycie samemu jest spoko.Generalnie dochodzę do wniosku, że najlepiej to robić hajs i to jak najwcześniej. Tylko to zapewnia lepsza życie i przede wszystkim komfort i jakość życia, gdy na inne sfery życia nie możemy poprawić. Z wiekiem człowiek nabiera doświadczenia (nawet negatywnego), jest bardziej cyniczny i egoistyczny. Dopiero wtedy dociera że wiele relacji jest interesownych a ludzie nie zawsze są mili i po prostu świat pójdzie do przodu bez ciebie i nie poczeka. Jak masz 30+ to bezsensowne ganianie za kobietami w młodości wydaje się żałosne bo ile faktycznie w życiu robiliśmy dla siebie a ile dla #rozowepaski. Chodzi o to żeby przede wszystkim dbać o siebie a o tym zapominamy i zyć po swojemu. Wiadomo - o ile się da to robić nowe znajomości, rozwijać się, itp. ale głównie robić hajs bo to otwiera drzwi do lepszego życia i jest sposobem na samotność w dobrym stylu.nie mam konta stąd anonim, prośba o dodanie#przegrywpo30tce #przegryw #samotnosc #zwiazki #rodzina #blackpill #relacje #feels #zycie #przemyslenia

