Mieszkam na wsi zabitej dechami 70km od najbliższego miasta wojewódzkiego i centrum handlowego/większego sklepu.Matka widzi, że się ubieram i mówię jej, że jadę do wojewódzkiego.
O w tygodniu to po pracy codziennie w domu jesteś, a jak masz wolne (sobota 11 stycznia, mróz) i mógłbyś sobie coś do roboty poszukać koło domu to ty uciekasz na cały dzień. A pewnie, pewnie, jedź sobie, co będziesz w domu siedział.Sobota, Styczeń, odśnieżyłem na dworze, rozpaliłem w piecu, zjadłem i po sobie umyłem, posprzątałem.Przeciekają mi buty, więc postanowiłem pojechac sobie do centrum handlowego i wybrać dobre bo wiecznie mam problem z dobraniem rozmiaru przez internet. W niedziele sklepy zamknięte, w tygodniu po pracy nie chce mi się jechać bo ciemno, śnieg...Jeszcze lepsza sytuacja, rodzice na początku lat 90 kupili tv 20", mieli ten telewizor do 2009 roku bo się zepsuł. Przez chwilę nie było kasy to tv można było oglądać tylko u babci w pokoju na jej tv. Po jakimś czasie kupili 32" i używają go do dziś.Ja ostatnio postanowiłem, że sobie kupię telewizor. Wydałem na niego 2/3 mojej jednej wypłaty netto.Matka gdy się dowiedziała:
taki duży kupiłeś (49"), po co ci taki duży, co się na takim dużym ogląda?
tyle pieniędzy wydałeś, mi by było szkoda
nie dość, że w pracy pracujesz przed kąkuterem to teraz będziesz się jeszcze po pracy w ekran gapił29 lat życia mi zajęło zauważenie jak ona toksycznie się zachowuje.Ja nawet nie miałem parcia, na zarabianie pieniędzy bo i tak wiedziałem, że nic sobie nie kupię.Od małego nauczony, każdą złotówkę liczyć, a jak już coś kupiłem to i tak przychodziła matka i mowiła
ale powiedz szczerze, potrzebne ci to było? nie szkoda ci pieniędzy? za chwilę rzucisz w kąt i będzie leżało xD#przegryw#depresja#toksycznamatka

