Mam wrażenie, że toksyczna przemoc ze strony kobiet i manipulacje są tematem tabu.Czy kobiety posiadają bezinteresowną empatię względem swojego partnera czy jest to tylko kalkulacja?Mam wrażenie, że jak partnerowi przytrafi się gorszy moment w życiu/problemy to często ze strony kobiety widać ewidentnie poirytowanie daną sytuacją i złość, a w radykalnej wersji u kobiety widać strach i dezorientację.Nie ma miejsca na współczucie. Czy kobieta widząc, że mężczyzna ma słabszy okres w życiu martwi się o niego czy martwi się bardziej jak to na nią wpłynie? (np. choroba partnera, utrata pracy lub inne problemy).Nie jest tajemnicą, że mężczyzna i kobieta są inaczej zbudowani, różnice w płci wpływają też na to jakie hormony i w jakich dawkach są produkowane do tego wzorce społeczne.Czy ktoś przeprowadził w tym temacie poważne badania?Oczywiście, u meżczyzn wysoki testosteron i większa skłonność do agresji też powodują, że np. w więzieniu jest ich więcej, ale o tym się mówi, tak samo jak mówi, się o problemach gdzie jest mąż jest alkoholikiem.To są moje wnioski na dzis po ogólnych obserwacjach i sobotnim spotkaniu ze znajomymi gdzie kolega miał właśnie "kryzys".#zwiazki#blackpill#przegryw#logikarozowychpaskow

