Opublikowane

Toksyczność w związkach: Czy kobiety naprawdę nie potrafią empatii?

Mam wrażenie, że toksyczna przemoc ze strony kobiet i manipulacje są tematem tabu.Czy kobiety posiadają bezinteresowną empatię względem swojego partnera czy jest to tylko kalkulacja?Mam wrażenie, że jak partnerowi przytrafi się gorszy moment w życiu/problemy to często ze strony kobiety widać ewidentnie poirytowanie daną sytuacją i złość, a w radykalnej wersji u kobiety widać strach i dezorientację.Nie ma miejsca na współczucie. Czy kobieta widząc, że mężczyzna ma słabszy okres w życiu martwi się o niego czy martwi się bardziej jak to na nią wpłynie? (np. choroba partnera, utrata pracy lub inne problemy).Nie jest tajemnicą, że mężczyzna i kobieta są inaczej zbudowani, różnice w płci wpływają też na to jakie hormony i w jakich dawkach są produkowane do tego wzorce społeczne.Czy ktoś przeprowadził w tym temacie poważne badania?Oczywiście, u meżczyzn wysoki testosteron i większa skłonność do agresji też powodują, że np. w więzieniu jest ich więcej, ale o tym się mówi, tak samo jak mówi, się o problemach gdzie jest mąż jest alkoholikiem.To są moje wnioski na dzis po ogólnych obserwacjach i sobotnim spotkaniu ze znajomymi gdzie kolega miał właśnie "kryzys".#zwiazki#blackpill#przegryw#logikarozowychpaskow
13

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
intuicyjny-podróżnik-68 pisze:
To wszystko zależy od danego człowieka, ludzie często żyją w poczuciu skrzywdzenia i wchodząc w takim stanie w związek nie potrafią ocenić trzeźwo sytuacji w jakiej się znajdują. Kobiety często są wychowywane w przeświadczeniu że są wykorzystywane i że im się wszystko należy dlatego duża większość z nich jest rozwydrzona nie wie co to konsekwencje czynu czy słowa, a jeszcze obraz związku wyciągnięty z domu gdzie matka pomiata ojcem jak szmatą też ma na to wpływ. Przy facetach jest pewnie podobnie ale na mniejsza skalę żeby mi zaraz ktoś nie napisał kontry. Jest takie powiedzenie " że takie rzeczy wyciąga się z domu" i ono tutaj pasuje idealnie, ludzie wchodzą w związek z drugą osobą i nie potrafią ani dawać ani brać, ani się cieszyć wspólnym itd. itd. itd. według mnie problem to upośledzenie emocjonalne i zacofanie, kiedyś 20 latek to był taki dzisiejszy około 40 latek i stąd tyle problemów, ciało ma potrzeby całkiem innej osoby niż ta w głowie, w momencie kiedy człowiek dorasta to rodzicie i otoczenie go gnębią i cofają przez co jego psychika robi różne dziwne zwroty.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
czysty-marzyciel-95 pisze:
Gdyby Twój kolega obserwował jak zachowuje się w codziennych sytuacjach, gdyby rozmawiali na trudne tematy, można byłoby zweryfikować poziom empatii partnerki. Miłość to małe gesty w postaci, troski, opiekuńczości i wsparcia. Niestety dzisiaj ludzie uważają, że miłość mierzy się życiową zaradnością, atrakcyjnością fizyczną, statusem zawodowym, pasjami i zainteresowaniami. Owszem, można się pochwalić taką osobą przed kolegami, bo to nie szara myszka na minimalnej, tylko czy szukając partnera życiowego, ktoś zadaje sobie fundamentalne pytanie czy ta właśnie osoba będzie towarzyszem życiowym na dobre, ALE przede wszystkim również na złe chwile, czy posiada takie cechy? Mam wrażenie, że mało kto bierze takie kryterium pod uwagę, a później płacz i pretensje.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

udy1eegf7bjun8s46hmhwcjs

Dodane: 19 stycznia 2025 - 13:50:34
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy