Przeczytałem jeden wpis o autach i też postanowiłem coś napisać. Mój ostatni miłosny podbój zakończył się podobnie przez auto z tym że ja jeżdżę starym prawie 20 letnim audi którego używam do dojazdów do pracy. Nie stać mnie na lepsze auto i tak ledwo wiąże koniec z końcem :(Poznalem dziewczyne, pisaliśmy i spotkaliśmy się raz ale jak ją odwoziłem to widziałem w jej oczach odraze i zawód że jeżdże takim autem, a na dodatek brudnym. Nie dbam o to bo nie mam po prostu czasu. Ciężko pracuje a mam też na utrzymaniu mieszkanie i opłaty na które ledwo wyrabiamPo naszym spotkaniu ona zaczęła pytać bardziej o moją pracę, gdzie i jak mieszkam i ogólnie była bardziej zainteresowana moimi finansami. Oprócz tego dalej rozmawiało nam się dobrze gdy nagle po kilku dniach napisała mi że nasza randka była udana, ale jej się nie podobam. Wcześniej jak wysyłałem jej zdjęcia to mówiła że jestem przystojny i trochę podobny do jej ojca co uznałem za komplement.Tak czy inaczej chciałem się trochę wyżalić żeby poczuć się lepiej bo zdałem sobie sprawe że bez pieniędzy nie mam szansy na udany związek. Dzisiaj też wszedłem na konto a później policzyłem odłożone pieniądze w gotówce i się załamałem. Nie mam jak się rozwijać bo mnie na to nie stać i też pochodzę z takiej rodziny której nie było stać na zainwestowanie we mnie i rodzeństwo. Zawsze marzyłem o studiach i nawet byłem na trzech semestrach ale nie wyrabiałem finansowo a powroty do domu i widok mamy jedzącej suchy chleb sprawił że postanowiłem zacząć pracować zamiast się uczyć co uważam za błąd ale już za późno żeby to naprawić Dużo się mówi o prawdziwej miłości i takiej która nie patrzy na pieniądze ale nigdy nikogo takiego nie poznałem i przez liczne odrzucenia się wstydzę mojego statusu. Chyba pozostaje mi pisanie z kobietami do pierwszej randki albo pytania o finanse bo żadna nie patrzy na poważnie na kogoś biednego #zalesie #przegryw #zwiazki #rozowepaski #motoryzacja

