Hej, czy bylibyście w stanie wesprzeć swoją żonę w rewolucji w życiu zawodowym? Zakładając, że macie warunki na to, żeby sobie na to pozwolić? Napisze to z perspektywy tej żony. Mój mąż lata poświęcił na to, żeby się przebranzowic (na pilota). Ja w tym czasie pracowałam w korpo, zarobki ok, stabilnosc też, więc pomimo jego finansowego obciazenia jakos dawaliśmy radę. Gdy on poświęcał czas na naukę i latanie, ja ogarniałam dom, zakupy, gotowanie itd. Sama zorganizowałam nasze wesele, ogarnialam samochody, no ogólnie starałam się wszystko sama ogarnąć, żeby jak najmniej zawracać mu głowę -…




















