Mirabelki i Mirki, zacznę od tego, że mam horom curke. Ale spokojnie, jest zdiagnozowana, chodzi na fizjoterapię i ogólnie to moje oczko w głowie. A że to gówniak, to czasem jest kochany, a czasem tak wnerwia, że bym upchnął w oknie życia.Terapia trwa ponad rok i przynosi efekty lub sprawia takie wrażenie, bo dziecko rośnie i tutaj muszę zaufać terapeucie. Piszę zaufać, bo bardzo często słyszę od niego coś, co bardzo chcę usłyszeć, chociaż ja inaczej postrzegam pewne sprawy. No cóż, specjalista to specjalista więc pewnie ma rację.Ja i żona też jesteśmy trochę jebnięci więc dziecko to…