Dzień dobry,W świetle niedawnych postów dotyczących #sexlalki i potem tym co jeden mirek zebrał badania, jak to spanie z takimi nieożywionymi przedmiotami o miłej strukturze może prowadzić do zmniejszenia poziomu stresu i regulacji gospodarki hormonalnej sam się zacząłem zastanawiać nad taką opcją. Oczywiście jakbym miał sensowny wybór to bym w życiu nie poszedł w tym kierunku, ale obecna sytuacja matrymonialna to jakaś komedia. Przez te ostatnie kilka lat poznałem kilka dziewczyn, z którymi miałem dobry kontakt. Tylko, że każda z nich traktowała mnie jak jakąś dziwną wersję friendzonu, gdzie z jednej strony cały czas flirtują i manipulują, a z drugiej jak chce się coś więcej to od razu znikają lub nagle nie są zainteresowane (oczywiście 1 i 2 naprzemiennie bez przerwy). Jednej spytałem wprost, to mi powiedziała, że jak chcę coś więcej to muszę o nią się postarać. I na początku nawet się starałem, tylko to nie szło nigdzie. Następne sytuacje były jedynie powtórką z rozrywki, chociaż często coraz bardziej dziwną.I idąc do sedna to ja albo mam jakieś wywalone w kosmos ego albo to naprawdę nie ma sensu. Nie mam dużych wymagań, a sam reprezentuje sporo jak na swój wiek. Mam dobrą stabilną pracę, mieszkanie, plany na przyszłość i sam ogarniam wszystko w życiu. W pewnym momencie osiągnąłem jakąś granicę cierpliwości. Po prostu mi się już nie chce starać o kogoś. Jak to ma tak wyglądać, że ja wnoszę do relacji wszystko, a jeszcze mam skakać jak jakiś cyrkowiec i być obiektem manipulacji i roochania moich emocji, to ja po prostu dziękuję.#zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski

