O co chodzi z tym, że ludzie wiecznie narzekają na brak czasu? Ciągle to pokreślają jak to by chętnie coś zrobili ale nie ma czasu, bo wiecznie jest coś innego, nie ma czasu na przyjemności, nie ma czasu odpocząć, wiecznie coś. Czym oni mają zawalony dzień pod korek? Albo ze mną jest coś nie tak, bo ja mam aż ZA DUŻO wolnego czasu. Kończę pracę (albo pracuje max 6h jak hybrydowa) i autentycznie nie mam co robić aż do 1-2 w nocy, i tak codzieniennie od wielu lat jako dorosły. Po prostu koniec pracy i nie mam co ze sobą zrobić więc zazwyczaj przeglądam głupoty w internecie do oporu albo pije piwo. Może nie mam zainteresowań czy hobby? Przecież jakieś obowiązki domowe nawet zajmują dosłownie chwilę. Czym millenialsi w moim wieku mają zapchane pod korek 24h dnia?! Obojętne czy mają rodzine/dzieci czy nie. Co oni sobie wynajdują byle co do roboty byle robić? Ja stary chłop a żyje jak studenciak a jak słysze rówieśników, że umawiają się na spotkania ze znajomymi kilka tygodni to przodu to xD albo że pojechaliby gdzieś jak ja ale nie ma kiedy. #samotnosc #przegryw #hobby #zainteresowania #autyzm #adhd #zycie #depresja #praca #prokrastynacja #pracoholizm #niebieskiepaski #rozowepaski

