Nie wiem panowie czy to jest kryzys wieku średniego czy kwestia bycia 2/10 mężczyzną i pewnie z innymi kartami nie miałbym takich rozkmin ale od lat czuje że stoje w miejscu. Najgorsze jest to, że brak jakiegoś planu, ścieżki czy innej wytycznej żebym mógł pójść w jakimś kierunku. Nawet nie umiem się określić w kontekście mody, subkultury, podejścia do życia, charakteru a co dopiero mówić o ścieżce zawodowej czy innych. Cały czas czuje że stoje w miejscu albo balansuje pomiędzy różnymi wyborami i nie mam planu na siebie. Nawet nie pasuje do żadnej z grup, bo młodzi zbyt dynamiczni dla mnie a…




















































