krzepki-widz-59 pisze:
Zaskoczę Cię i powiem coś czego nie mówi większość guru. Gotowi? Każdy jest inny- nie każdy ma motywację i chęć do rozwoju. Niektórzy udają i ciągle się miotają nie robiąc nic pożytecznego. Wiele osób tylko cierpiąc czeka aż wybije ósma godzina pracy.Jaką jest prawda? Nie każdy może osiągnąć wszystko. Czy każdy może być szczęśliwy? Tego nie wiemy. Dużo zależy od dzieciństwa - jak chodziłeś na różne zajęcia i miałeś dobre otoczenie albo presję rodziców to w dorosłym życiu też będziesz zasuwał. Widzę to po sobie- zawsze byłem sprytny i szybko się uczyłem. Zachowanie nieodpowiednie zazwyczaj było na koniec roku. Ale studia przeszedłem gładko też na dobrych notach- zacząłem sobie chodzić na studiach na różne szkolenia więc sobie je wpisałem do CV na koniec studiów - od razu miałem łatwe wejście do korpo.W korpo też chciałem się obijać i mieć łatwo. Więc zobaczyłem czego ludziom innym nie chce się robić a co jest realnie uważane przez przełożonego za wartościowe i ważne. Zacząłem się do tego pchać. Szybko zostało to zauważone I podwyżka i awans. A później.... No to już poszło. Problem mam taki, że dzisiaj zarabiam nieźle a w sumie praca jest poza moimi kompetencjami. Powoli zaczynam się gubić. Wiec może dotarłem do końca mojego sprytnego życia. Czy każdy umie i może? Nie sądzę bo widzę, że wiele osób, które trafiają w podobne okoliczności jak ja szybko wypadają i nie radzą sobie totalnie. Wiec jakieś umiejętności mam ale trudno mi je nazwać i ubrać w jakieś CV. Po co o tym piszę? Na szkolenia chodzę dla zabawy. W życie nie wprowadzam pewnie nawet 10 procent z tego co tam jest.... z boku może sprawiać jakieś wrażenie.... Ale gdyby ktoś mógł spojrzeć mi do głowy to by się solidnie zdziwił.Nie daj się oszukać grze pozorów. To życie to taka gra, zabawa - kto lepiej udaje dorosłego i rozumiejącego co się dzieje ;D wygrywa bardziej pewny siebie ale coś tam trzebaby rozumieć i wiedzieć- nie da się tak zupełnie z pustego nalać jak Salomon