Opublikowane
Skąd ludzie mają tyle siły w sumie aby uczyć się, rozwijać się, cieszyć się pracą, wchodzić w związki, uprawić sport, gotować, sprzątać, podróżować, posiadać zwierzęta, dzieci, czytać książki i tak dalej? Niby trywialne rzeczy ale dla mnie to abstrakcja, każda z tych rzeczy to zmuszanie się do tego i zero satysfakcji nawet jak jest efekt. Od dziecka dziwiłem się swoim rodzicom, że chciało się im ogarniać dom, robić jakieś ozdoby, ubierać choinkę, zapraszać gości, gotować obiady. Tata jeździł na motorze, o tego rower, łowił ryby, zbierał znaczki i monety, majsterkował. Mama za to interesowała się genealogią rodziny i potrafiła jeździć po jakiś parafiach i archiwach po całej polsce. Napisała książkę o tym, taką wydrukowaną normalnie przez wydawnictwo ale nie do sprzedaży. Rozdawała to rodzinie. Ja nawet mając tą książkę na półce to jej nie otworzyłem bo co mnie obchodzi, że jakiś mój praprapra dziadek w 1884 roku był kowalem i mieszkał w pcimiu dolnym. Tak mnie to dziwiło czemu oni to robią jak można z połowy tych zrezygnować i nie robić nic.Szkoła to była dla mnie męką, nie rozumiałem po co mam się uczyć. Robiłem to tylko przez naciski rodziców. Ale po najmniejszej linii oporu, tak aby zdać i żeby nikt nie wymagał niczego więcej ode mnie. Edukację zakończyłem po liceum bo nie czułem gdzie chce dalej iść. Musiałem więc znaleźć pracę. Trafiłem do jakiegoś januszexu gdzie rotacja pracowników była ogromne, element tam pracujący to dziadki i seby ze wsi którzy mieli problem z pisaniem, do tego alkoholicy. Pracowałbym tam do dziś gdyby nie naciski rodziców, którzy sami wysyłali za mnie CV (i je napisali). Trafiłem do jakiegoś biura na stanowisko kancelaryjne i tak sobie wegetuje, nie mam żadnych chęci na awans (a mam go na wyciągnięcie ręki) ale po co zarabiać więcej skoro trzeba będzie więcej pracować?Wszyscy moi znajomi mają mnie za nieudacznika, bo nigdzie nie byłem, nic nie widziałem i wgl nie żyłem. Każdy ma rodzinę, w uśmiechem na ustach wykonuje obowiązki domowe, a mi ciężko od miesiąca wyprać koszulkę w której chodzę po domu. Próbowałem z tym walczyć, gotować obiady, sprzątać dom, czytać książki, byłem nawet w kilku związkach. I co? I nic. Zawsze to dla mnie maksymalne zmuszanie się, zero satysfakcji. Tak jakby mi ktoś kazał wsadzać rękę w ogień. U psychologów i psychiatrów byłem, zarówno za dzieciaka jak i w dorosłym życiu. Miałem badania hormonalne - wszystko w normie. Brałem leki np. jakiś Asertin i nic to nie dało. U psychologów to zawsze gadka, że ja mam mieć chęć zmiany i to robić. No super porada, skoro nawet pisze ten wpis to chce zmiany ale nie mogę bo się zmuszam.Co radzicie? Mam 35 lat. Typowym przegrywem nie jestem bo nie mam problemu w kontaktach z ludźmi, z socjalizacją. Lubię towarzystwo ludzi. Mam znajomych.#motywacja #zalesie #rozwojosobisty #psychologia #prokrastynacja

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (5)
mirko_anonim
Opublikowane
Zdecydowanie bardziej by pomógł Ci koktajl ltyrozyny, kwasu foliowego, witaminy C i nootropilu niż leki uspokajające. To trochę z opowieści zalatuje ADHD. Rozwalone geny kodujące wytwarzanie prawidłowe dopaminy. Jak robisz rzeczy do których zmusza cię świat a to nie są rzeczy które cię pasjonują to nie masz superfocusa i je ciągle odkładasz albo robisz po łebkach. ADHD u dorosłych. Tu szukaj. Teraz jest już trochę materiałów na YouTube czy blogów
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Eissseiw:Hej. Wczoraj napisałem coś o grach komputerowych, więc odeślę Cię do postu wyżej, bo został on opublikowany dziś.W skrócie: ostatni raz w grę komputerową grałem z 15 lat temu. I nigdy nie maniaczyłem bo nigdy nie miałem do tego sprzetu. Jak znajomi 15-20 lat temu szli zbierać truskawki aby zarobić na komputer do gier czy telefon to ja miałem wywalone w to. Sporą część życia dorosłego już żyłem nie mając telefonu czy komputera. Bo jak się popsuł ten od rodziców to szkoda było mi kupować nowy. Ogólnie wydaje mi się, że mało korzystam z komputera, nie mam jakiś rytuałów żeby śledzić jakiś tag na wykopie czy jakiegoś youtubera. Mam chęć to coś tam obejrzę, a potem zapominam.Piszesz o sporcie, o lepsze sylwetce, że w końcu pojawia się w głowie to, że warto było zapieprzać. I znów odsyłam do postu wyżej. Mimo, że to robię to nie mam z tego satysfakcji. Żadnej. Jestem tylko zły, że coś robię wbrew sobie bo mi tak kazał psycholog, koledzy się śmieją i wykopki mnie motywują.O detoksie dopaminowym czytałem. I w sumie już napisałem wyżej, że nie mam takich rzeczy za dużo. Jeszcze tylko wspomnę, że nawet masturbacja i pornografia jest dla mnie nudna. Robiłem to bardzo rzadko i na zasadzie, że im szybciej tym lepiej. Nie mam problemu z libido, staje mi ale... nie chce mi się. Nawet jak miałem kobiety z którymi sypiałem, to one mnie namawiały. Tylko wtedy trzeba było iść się umyć, ogolić, po wszystkim znów się umyć? Serio? Dla mnie to mordęga i wolałem powiedzieć, że zrobiła mi się jakaś krostka i tyle xD A jak kobieta np. o mnie zabiegała sama z siebie (nic specjalnego, szukała ostatniej szansy, bo to już ten wiek) to zlewałem ją mówiąc, że jestem gejem. Żeby się odczepiła. Tak mnie interesuje seks.Co do testosteronu to był badany (kilka razy) i jest w normie. Tak jak pisałem wcześniej, sport uprawiam na siłę. Z używek tylko piwo czasem (powiedzmy z raz w miesiącu ze znajomymi ale utrzymać relację koleżeńskie) - też mnie picie nie kręci.Anonim (nie OP): No byłem u psychiatry i nie wysłał mnie do szpitala. Chętnie pójdę, serio. Przepisywali mi tylko leki m.in. Asertin, Pramolan, itp. Po niech czułem się jeszcze bardziej zmulony. Jak przekonać takiego lekarza na pobyt w szpitalu?
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Tak jak wspominalem masz powazne zmiany strukturalne w mozgu i pomoze tylko psychiatria. 3-6 miesiecy na oddziale dziennym lub stacjonalnie i bedzie poprawa.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@programista15cm: no nie mam chęci mówisz ale tak jak pisałem - ja z tym walczę. Zmuszam się. Ale nie widzę w tym żadnej sensu, żadnej satysfakcji. Tak jak napisałem, ja odbieram każde takie zmuszanie się jak wsadzanie ręki w ogień.Jeden przykład. Biegam. Od jakiś 2-3 lat. A raczej zmuszam się do tego. Własnie teraz wróciłem do domu. Przebiegam 10km poniżej 43 minut. To podobno bardzo dobry czas. Doszedłem do tego przez te zmuszanie się do tego. Ale co mi to daje? Nic. Nie widzę, z tego żadnej satysfakcji. Inni na stadionie miejskim gdzie biegam dostają orgazmu, liczą mi czas okrążenia, klaszczą. A ja mam to gdzieś. Uśmiecham się do nich przez siłę bo to tacy znajomi. Oni swoje czasy poprawiają, świętują to. Ja mam to gdzieś. Nienawidzę tego i ich. Dodam jeszcze, że często jak biegam to mam łzy w oczach i ze złości na siebie, że się do tego zmuszam potrafię przegryźć sobie usta do krwi. Ile mam jeszcze biegać żeby przyniosło mi to jakąś satysfakcję? Oczywiście w ten sam sposób zmuszam się do czytania książek, innego sporu, gotowania sobie żarcia. Jak miałem wywalone to potrafiłem jeść co 2 dzień i sobie do domu kupować plastikowe sztućce bo nie chciało mi się zmywać normalny. Kiedyś też skarpetki zamawiałem na ali i używałem ich jednorazowo. Samo to, że sam z siebie szedłem do psychologa to chyba znak, że jakaś chęć zmiany jest.Nie ma rzeczy którą lubię, albo jej nie poznałem. Lubię nic nie robić, leżeć, spać. Nawet nie chodzi o to, że gram w gry, czytam wykop czy oglądam całymi dniami netflixa. Nie. Coś tam sobie poczytam na wykopie, zobaczę memy, jakiś filmik na yt z przyspieszeniem x2. Zero gier, filmów czy muzyki - nie lubię tego.A teraz idę zmusić się do kąpieli po bieganiu, zjem kostkę twarogu którego nienawidzę palcami bo mi się nie chce brudzić sztućców i pójdę spać. Jutro do kołchozu z nadzieję, że cały ten budynek się spalił w weekend.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Ja tęż żyję, bo nie zostałem wyskrobany. Takich jak my jest wielu.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cljlod3hk04ro37govexsjyyk

Dodane: 2 lipca 2023 - 18:57:01
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy