Opublikowane

Jak radzić sobie z ignorowaniem w pracy?

Pytanie do "normików": co byście zrobili w moich sytuacjach życiowych, które mi się przydarzyły i moim zdaniem były dziwne.Kiedyś, gdy zaczynałem swoją pierwszą pracę, były tam dwie zmiany. Z ludźmi z mojej zmiany miałem bardzo dobry kontakt, normalnie rozmawialiśmy. Zauważyłem jednak, że gdy przychodziła druga zmiana, wszyscy się z nimi witają. Postanowiłem więc też tak robić.Podchodzę do pierwszej osoby, mówię „dzień dobry” i wyciągam rękę, a ona kompletnie mnie zignorowali. Stałem na wprost, to zrobiła krok w bok i poszła dalej bez słowa. Jakby mnie nie i był duchem albo jakąś przeszkodą. Reszta tak samo. I dodam, że nie tylko ja byłem nowy – był jeszcze jeden chłopak, który zaczął pracę dwa tygodnie przede mną. Z nim normalnie się witali, rozmawiali. A ja to jakieś powietrze byłem.Inna sytuacja była jeszcze wcześniej, w technikum. Napisałem do kolegi wiadomość na Messengerze, nie pamiętam dokładnie czego chciałem. A on mi odpisał wprost: „nie chce mi się z tobą gadać”. I to tyle. A cały czas siedział aktywny, pisał z innymi.I teraz mam pytanie:Co byście zrobili, gdyby ktoś potraktował was tak twarzą w twarz, publicznie – powiedział, że z wami nie będzie rozmawiać, a chwilę później z innymi normalnie gadał? xd może jakąś byście to skomentowali?Obydwie sytuacje chyba upokarzające#psychologia #depresja #praca #pracabaza #ludzie #relacje

Dołączone mediagrafika

duch-41-cm-b-iext137846582
05

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
rozważny-narrator-36 pisze:
nie inicjuję zbędnego kontaktu i problemu brak, jeśli ktoś zechce się przywitać, to odpowiem, mi to do niczego potrzebne.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Napisałeś, że
a nie z tego co jakiś random zrobił, że mi nie podał ręki czy coś - to świadczy bardziej o nim nie o mnie
Ja mam inne przemyślenia na ten temat, z własnego doświadczenia.Ludzie postrzegają cię i traktują zgodnie z opinią, jaką mają na Twój temat – nieważne, czy jest ona prawdziwa.Prosty przykład, bez wchodzenia w szczegóły: ostracyzm społeczny albo stygmatyzacja.Co z tego, że ktoś jest zły, skoro tylko Ty o tym wiesz, a cała reszta jest święcie przekonana, że to Ty jesteś winny? W takim przypadku prawda przestaje mieć znaczenie i twoja teza. Skoro w oczach innych jesteś ciotą/frajerem/kozłem ofiarnym, którego można tak traktować.To jakbyś dostał wyrok śmierci i umarł, a był niewinny. Co to zmienia, ze ty to wiesz? skoro cała reszta cie skreśla i już jest po ptokach. @heniek_8
Moderator mkarweta
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

uyszajzbsw197507qjz95qgn

Dodane: 9 lipca 2025 - 07:15:42
Opublikowane

Autor był widzianyokoło rok temu