Jak ludzie odnajdują się w sferze zawodowej, studiując kierunki pokroju politologia, socjologia, filozofia, wszelkie filologie i wszelkiej maści amerykanistyki i tym podobne?Pytam, bo jestem humanistą, ale studia odrzuciłem na wstępie, bo wydawały mi się mało praktyczne.Mając przed oczami politologię, wyobrażam sobie kogoś w sztabie wyborczym albo w McDonalds.Mając przed oczami filozofię, wyobrażam sobie kogoś w dziale HR albo w McDonaldsMając przed oczami filologię, wyobrażam sobie kogoś w ambasadzie albo w McDonalds.Ogólnie mam straszny dysonans, bo mimo wszystkiego co się pisze,…









