Siema. Chciałbym podzielić się z wami moim smutnym, bezsensownym, żałosnym życiem. Jestem incelem. Mam 21 lat. Mam zespół Aspergera i OCD. Jestem niski. Od 15 roku życia cierpię na depresję. Nie nadaję się do niczego. Jestem słaby fizycznie i psychicznie. Nie mam żadnych przyjaciół, ani nawet znajomych, nigdy nie miałem dziewczyny, chociaż próbowałem. Szkoła i polska edukacja była dla mnie okropna i zniszczyła mi dzieciństwo. Szkoła nauczyła mnie jedynie że nie mam żadnej wartości. Czuję że moje życie było i jest skazane na porażkę i cierpienie. Próbowałem się leczyć u psychiatry, jak i chodzić na terapię do psychologa, ale ani jeden, ani drugi mi nie pomógł. Czuję się bezużytecznie. Zazdroszczę innym ludziom. Nie nadaję się do pracy. Chciałbym urodzić się kobietą, bo miałbym o wiele łatwiejsze i przyjemniejsze życie. Bycie mężczyzną jest do dupy. Nikogo nie obchodzą mężczyźni. Boję się potencjalnej wojny i powrotu do obowiązkowej służby wojskowej. Nie nadaję się do wojska. Nie przetrwałbym tam nawet tygodnia. Ale jako facet będę zmuszony tam iść. Do dupy to wszystko. Nawet granie w gry nie daję mi już radości. Jedyne plusy mojego życia to to że mieszkam z rodzicami, którzy mnie utrzymują i mi pomagają oraz to że dostaję rentę socjalną. Gdyby nie moi rodzice to już dawno temu byłby magik.Chciałem się tym tutaj podzielić bo nie wiem gdzie indziej mogę znaleźć podobne do siebie osoby. Chciałbym usłyszeć jakieś słowa wsparcia albo może jakieś rady jak sobie radzić i/lub polepszyć swoje życie. (ale pewnie będzie hejt i ludzie będą z tego wpisu cisnąć bekę, dlatego wpisałem to na anonimie.)#przegryw #blackpill #depresja #incel #asperger

