Pamiętam czasy z 2015 roku, kiedy wielu mężczyzn narzekało, że nie mogą znaleźć dziewczyny i prosili o rady. Jedyną odpowiedzią, jaką dostawali, było wyzywanie ich od #przegryw i nieudaczników. A teraz nagle wszyscy budzimy się z ręką w nocniku, bo mamy #demografia na poziomie 1,03. Teraz dostajemy rady w stylu „idź zagadaj” albo „poproś o numer”, jakbyśmy już nie próbowali. Te porady przypominają mi te, które mógłbym dawać ludziom na tagu nieruchomości: „po prostu kup mieszkanie, przecież wszyscy gdzieś mieszkają, idź do losowego bloku i zadzwoń na losowy numer, na pewno ktoś odbierze, więc jak widzisz, każdy ma mieszkanie” xD.Na czym polega problem? Wy, chcąc rozwiązać swój, chcecie nałożyć dodatkowe podatki, budownictwo państwowe itd. A jak my mamy rozwiązać problem #samotnosc? Jeśli chcecie mieszkania na chwilę, to po prostu idźcie do hotelu. A jeśli my chcemy dziewczyny na chwilę, to korzystamy z escort. Jeśli chcecie mieszkania na stałe, to po prostu idźcie do pracy i weźcie kredyt. Co my mamy zrobić, żeby mieć dziewczynę na stałe, czyli żonę? Nie możemy takiej zdobyć na kredyt lub w pracy bo one nie mają ceny. Nie wspominając o tym, że niektórzy dostają za darmo po dziadkach. Też chciałbym dostać żonę w spadku.#zalesie

