Mam ogromny mętlik w głowie i nie wiem, co z tym zrobić. Od ponad dwóch lat jestem w związku z chłopakiem, którego kocham... a przynajmniej do niedawna myślałam, że znam go dobrze. On ma 29 lat, ja 26. Od miesiąca coś się między nami zmieniło — on stał się oschły, unika zbliżeń, nie dotyka mnie już tak jak kiedyś. Myślałam, że to stres, praca, zmęczenie… ale ostatnio wydarzyło się coś, co nie daje mi spokoju.Kiedy wyjechał w trasę (jest kierowcą tira), postanowiłam posprzątać trochę na strychu w jego domu. Szukałam starych walizek, a znalazłam coś… czego nigdy się nie spodziewałam.W głębi szafy, w czarnym worku, ukryta była realistyczna lalka erotyczna. Taka naprawdę realistyczna – silikonowa skóra, twarz jak u człowieka, długie brązowe włosy. Ale najgorsze było to, w co była ubrana… Miała na sobie bardzo ponętne, częściowo porwane rajstopy – dokładnie takie, jakie on zawsze mnie prosił, żebym zakładała, kiedy chcieliśmy coś „pikanterii” w łóżku. On wie, że mam mieszane uczucia co do takich rzeczy, ale zawsze naciskał, że to go kręci.Ale najgorsze… najgorsze było to, że lalka pachniała jego perfumami. A ja… nie mogłam się powstrzymać i powąchałam ją. Pachniała nim. Nie jak stara rzecz porzucona na strychu, ale jak coś… czego używa się regularnie.Gdy wrócił z trasy, zapytałam go o nią – powiedział tylko, że „to stara sprawa”, że kupił ją kiedyś „z ciekawości”, ale teraz „jej nie używa, bo ma mnie”. Że kosztowała kilka tysięcy, więc nie wyrzucił. Mówił to spokojnie… jakby to była jakaś nieistotna pierdoła. A ja siedziałam naprzeciwko niego z gulą w gardle i sercem w rozsypce.Nie wiem, co myśleć. Czy to już zdrada? Może to głupie, ale czuję się… zastąpiona przez kawałek plastiku, jakbym była „opcją B”, kiedy on nie może zaspokoić swojej fantazji z tą lalką. Czuję się zdradzona, zraniona i kompletnie zagubiona.Nie uprawiamy seksu od miesiąca. Zawsze miał wysoki popęd, a teraz? Nic. Obojętność. Znika na kilka dni w trasie, wraca, przytuli, ale nie patrzy już tak samo. A ja w głowie mam obraz tej lalki w porwanych rajstopach, pachnącej jego wodą toaletową.Czy posiadanie takiej lalki to norma wśród facetów? Czy przesadzam? Może powinnam się nie przejmować? Ale coś mnie gniecie w środku, jakby intuicja mówiła: „To coś więcej”.Nie wiem, czy mu o tym powiedzieć. Czy przyznać się, że ją znalazłam? Czy udawać, że nic się nie stało? A może… po prostu to zakończyć? Bo jak mam ufać komuś, kto potajemnie zaspokaja swoje fantazje z plastikową kobietą, a mnie traktuje jak tło?Proszę, napiszcie, co byście zrobili na moim miejscu. Czy to normalne? Czy to już granica, której nie powinien był przekroczyć? Nie wiem już, czy mam prawo być zazdrosna… o lalkę. #zwiazki

