Początek związku - niesamowite pożądanie, dziki seks, zamawiane fatałaszki na wieczór, pełne zaangażowanie, seks w plenerze, lody jak z pornola z połykiem, rimming, duszenie, związywaniem paskiem od spodni, face fuck, po prostu spełnienie lvl 1000000 fla chlopa. Co zostało z tego po 6 latach zwiazku? Proszenie sie o seks jak j****y żul, na jakies podteksty na które kiedys by sie na mnie rzucila slysze tylko "hi hi", w łózku totalna kłoda, musze wydawać instrukcje jak do jakiegoś robota kuki co ma robic, teraz na plecach, teraz od tylu, teraz to teraz tamto, absolutnie zero pomyslu i…