Czy ja się czepiam, czy faktycznie jest coś na rzeczy? Jestem od 2 lata w związku. Przez ten czas dziewczyna nie poznała mnie z żadnymi swoimi znajomymi, z rodziną, tak naprawdę z nikim ze swojego otoczenia. Ona poznała moich rodziców i znajomych - aczkolwiek nie lubi się z nimi spotykać. Na moje pytania w tej sprawie odpowiada, że nie widzi powodu, aby się spieszyć, poza tym woli spędzać czas ze mną. To dziwne, bo ze swoimi 3 exami ma miliony zdjęć ze znajomymi i rodziną, a z jednym była tylko niecałe 7 miesięcy, Czuję się jakoś pokrzywdzony. Problemem też jest brak bliskości, ona bardzo jej unika i wydatki. Mieszkamy w moim mieszkaniu (po dziadkach), ona nie dokłada się do niczego, nawet do zakupów. Zaczyna męczyć mnie ta relacja. Naprawdę ją kocham, jest śliczna, a ja taki przeciętniak, ale czuję, że coś tu jest nie tak. Bardzo proszę o opinię, bo może to ja jestem przewrażliwiony.#vejt #zwiazki

